Grażyna Dziadura o talentach, pasji i tworzeniu

 

Od jak dawna towarzyszy Pani w życiu pasja do tworzenia?  

Ktoś kiedyś powiedział, że każdy człowiek został obdarzony 20 talentami. Czy ja wykorzystuję je wszystkie - nie. Licząc to może około 10. Czy to dużo? Uważam, że tak. Czasami muszę poświęcić czas  jednej pasji na rzecz innej, która się we mnie obudziła. Pasja tworzenia własnych wyrobów to moje hobby od zawsze. Kiedy się zaczęło? Odkąd pamiętam zawsze lubiłam coś robić. Jako małe dziecko wykonywałam z mamą ozdoby choinkowe, w szkole podstawowej nauczyłam się obsługiwać maszynę do szycia. Samodzielnie uszyłam sobie modne wtedy spodnie dzwony. Chyba to było już w liceum.

Czasy policealne to studia i praca, ale nie umiem marnować czasu i biorę się za haftowanie i szydełkowanie. Powstają pełne kolorów i wzorów serwetki i bieżniki. Nowe wzory i pomysły podsuwają czasopisma specjalistyczne.

Okres pracy zawodowej to czas efektywnego projektowania dekoracji okolicznościowych dla dzieci i na rzecz szkoły. Czy nic nie robię dla siebie i rodziny? Nie. Szyję ubranka i ozdabiam je własnego pomysłu wzorami. Nadal haftuję, szyję, dziergam na szydełku. Obdarowuję nimi rodzinę i znajomych. Nastał czas odpoczynku – emerytura, tak by się wydawało, ale nie dla mnie. Wraz z rozwojem technik medialnych przekazów korzystam z nich, poznaję nowe metody wykonywania ozdób. Zafascynowała mnie i zauroczyła technika decoupage, mix media, technika sznurkowa. Powstają pierwsze prace, może nie zawsze takie jak bym chciała, ale nie poddaję się. Korzystam z porad na YouTube, blogów oraz Internetu. Zdobywam doświadczenie i uczę się ich nadal. Sporo czasu poświęcam, a raczej poświęcałam na tworzenie drzewa genealogicznego mojej rodziny i pisanie rodzinnej kroniki. To też pochłania sporą część mojego czasu.

Ale najwięcej wolnych chwil od wiosny, przez lato i jesień poświęcam mojej działce i kwiatom. To hobby to uzależnienie, które nigdy nie mija. Nie zaniedbuję zwiedzania i poznawania różnych pięknych miejsc. Jestem osobą, która zawsze coś robi, nigdy się nie nudzi i nie ma wolnego czasu, chyba że jest to rodzina, przyjaciele i znajomi.  Dla nich zawsze jestem dostępna.

Z czego czerpie Pani najczęściej inspiracje?

Inspiracją są czasami pomysły, które długo czekały na realizację, czasami podpowiedzi bliskich, innym razem obserwacje przyrody. Piękno i estetyka, która nas otacza. Następnym razem to oglądanie prac innych twórców stanowi inspirację do mojego dzieła. Zdarza się, że i materiał który zakupiłam lub dostałam doskonale wkomponowuje się w wizję mojej pracy.

Czy najbliżsi podzielają Pani pasję i uczestniczą w jakimś stopniu w Pani twórczości?

Moja rodzina zawsze wspiera moje pasje twórcze. Zachęca do prezentacji poza szufladą i mobilizuje do tworzenia nowych wytworów.  Nie tylko inspiruje mnie do działania, ale często bliscy obdarowują mnie różnymi materiałami i akcesoriami do tworzenia prac. Są pierwszymi twórczymi krytykami. Podpowiadają, co dodać, co zmienić, co poprawić. Zawsze mogę na nich liczyć.

Czy możemy spodziewać się w najbliższym czasie nowości w Pani  kolekcjach?

Nowości w mojej pracy powstają czasami spontanicznie, a czasami to efekt długich przemyśleń, wyobraźni a także weny twórczej. Prace, które tworzę to w dużej mierze do tej pory twórczość okolicznościowa. Mam zamiar popracować nad ich tworzeniem. Chcę wdrożyć nowe pomysły, które będą dekoracją domu i otoczenia. Czy się uda je zrealizować – zobaczymy? U mnie to czas tu jest głównym wyznacznikiem twórczym.

Gdzie można obejrzeć i kupić Pani prace?

Moje prace do tej pory prezentowałam i prezentuję na różnych grupach na portalu społecznościowym,  jakim jest Facebook i na Instagramie oraz sporadycznie na własnym profilu na facebooku. Po raz pierwszy zaprezentowałam dzięki namowom rodziny własną twórczość na „IV Powiatowym Przeglądzie Twórczości Nauczycieli” w Bibliotece Pedagogicznej w Tarnobrzegu w marcu 2019. Sprzedażą w dosłownym znaczeniu dotychczas się nie zajmowałam.