Kreatywny świat Aleksandry Łuckiej

Od kiedy trwa Pani przygoda z rękodziełem i od czego się zaczęła?

Pasja tworzenia towarzyszy mi od bardzo dawna. Próbowałam swoich sił w różnych dziedzinach plastycznych, często łącząc je, mieszając, stosując w niestandardowy sposób. Szukałam tej, która zainspiruje mnie najbardziej. Eksperymentowałam z rysunkiem, malarstwem, grafiką warsztatową, mozaiką, rzeźbą, a nawet tworzeniem unikatowych mebli i dodatków do wnętrz.
Jestem typem rękodzielnika niespokojnego, nieustannie poszukującego nowych wyzwań. Pewnie z tego powodu nie osiągnę niestety w żadnej dziedzinie warsztatowego mistrzostwa, ale za to ilu ciekawych rzeczy nauczę się i spróbuję :).
Początkowo te moje twórcze poszukiwania były odskocznią od codzienności, od bieżących problemów, sposobem relaksowania się. Dzisiaj myślę, że tworzenie jest dla mnie wewnętrzną potrzebą, daje mi ogromną przyjemność i satysfakcję - jest po prostu sposobem na życie.

Z czego czerpie Pani najczęściej inspiracje?

Inspiracją jest dla mnie w zasadzie wszystko, co mnie otacza - przedmioty, ludzie, przyroda. Czasami coś codziennego, wręcz banalnego pojawi się w innym świetle, ktoś rzuci żartem jakąś myśl i wyzwala się impuls do tworzenia.

Obserwuję też pracę różnych artystów i często próbuję zastosować ich technikę na swoim poziomie umiejętności.
Czasem zobaczę jakiś stary, zużyty przedmiot i mam ogromną potrzebę podarowania mu drugiego życia, zmieniając przy tym jego praktyczne zastosowanie  - krzesło staje się lampą, stół - szafką. A innym razem przyniosę na przykład ze spaceru z psem powyginany fragment gałęzi, fantazyjnie uformowany korzeń albo kamyk, który wydaje się być idealnym tworzywem do powstającej kapliczki z aniołem. Ja go tam od razu dostrzegam.

Inspiruje mnie również – modny ostatnio – trend upcyklingu. Zdarza mi się myszkować na skupie złomu, albo wykorzystać drewno z europalet lub starych skrzynek po owocach dla swoich realizacji. To taki mój malutki wkład w ochronę środowiska.

Jaki wpływ na Pani twórczość ma miejsce, w którym Pani tworzy? Jak ważny jest panujący w nim nastrój, atmosfera, porządek, lub wręcz przeciwnie -- może panuje w nim artystyczny nieład?

Tworzone przeze mnie przedmioty powstają najczęściej w domu. Pracownię aranżuję wtedy ad hoc, przy stole lub biurku, a nawet na balkonowym fotelu. Najlepiej czuję się wśród domowników, lubię z nimi rozmawiać podczas pracy, lubię gdy na bieżąco komentują to co robię, często coś podpowiedzą, ale też skrytykują, prowokując do wprowadzenia poprawek. Wtedy powstają moje najlepsze prace. Nie jestem pewna czy domownicy podzielają moje odczucia, ponieważ podczas procesu twórczego wygenerowany zostaje najczęściej straszny bałagan, który tylko przy olbrzymiej dawce dobrej woli można nazwać nieładem artystycznym :).

Trochę inaczej jest z pracami związanymi z drewnem, które wymagają użycia rozmaitych narzędzi czy maszyn. Wtedy przenoszę się do osobnego pomieszczenia poza domem.

Jakie ma Pani plany związane ze swoją twórczością na najbliższa przyszłość?

W chwili obecnej fascynuje mnie japońska technika wzmacniania i ozdabiania tkanin dekoracyjnymi ściegami, nazywana sashiko. Do tej pory wykorzystywałam ją do szycia ozdobnych siedzisk i poduszek, ale mam pomysł na zastosowanie tej techniki do stworzenia serii szerokich, elastycznych opasek z tkaniny na włosy. Kilka próbnych egzemplarzy wygląda zachęcająco :). Myślę również, że tego rodzaju zdobienie można zastosować szyjąc tkaninowe torebki. Muszę dopracować projekt i uszyć pierwszy egzemplarz.

Moim olbrzymim, dotąd niezrealizowanym marzeniem jest prowadzenie warsztatów dla dzieci i dorosłych, gdzie mogłabym podzielić się zgromadzonym doświadczeniem rękodzielniczym. Ciągle odkładam to na później, chyba z braku odwagi. Może teraz...

Gdzie można obejrzeć i kupić Pani prace?

Moje prace można zobaczyć i zamówić na Facebooku - BomBaba oraz na Instagramie. Myślę również o podjęciu współpracy z galeriami internetowymi, oferującymi swoje wyroby rękodzielnicze.
Wspaniałym pomysłem byłoby powołanie do życia naszego tarnobrzeskiego portalu artystycznego, promującego  twórców z naszego miasta i okolic.