Żyj swoim życiem

To futerko jest lepsze, to futerko mieć wolę…

Czy znacie starą rosyjską bajkę o jeżyku, który zmieniał swoje futerko na futro innego zwierzęcia, ponieważ uważał, że wtedy jego życie będzie ciekawsze?

To oczywiście bajka, zmyślona opowiastka, ale czy na pewno?

Zośka, to ma dopiero fajne życie – przystojny mąż, ułożone dzieci, nowocześnie urządzone mieszkanie, wypasiony samochód i egzotyczne wczasy.

Temu to dobrze. Własna firma, dodatku całkiem nieźle prosperująca, piękna żona.

Chciałabym być taka, jak Kaśka – piękna, wykształcona i… niezależna. Niczego jej nie brakuje.

Czy rzeczywiście niczego? Spójrzmy prawdzie w oczy. Widzimy tylko to, co na zewnątrz lub to, co chcemy zobaczyć. Nie wiemy, czy przywoływana tu Zośka rzeczywiście ma tak dobrze. Może ten jej przystojny mąż to pijak i despota? Może zamiast jechać na kolejne egzotyczne wczasy wolałaby spędzić kilka dni sama, może potrzebuje tak zwanego „świętego spokoju”?

A Kaśka – może i piękna i bogata, ale czuje się bardzo samotna? Może coś jej dolega? A właściciel tej dobrze prosperującej firmy być może zastanawia się, co będzie dalej z nim, z jego rodziną, firmą, bo właśnie dowiedział się, że ma nowotwór ?

A zatem, może lepiej skupić się na swoim życiu? Może warto odgrzebać swoje marzenia i krok po kroku zacząć je realizować?

foto. Unsplash

Realizuj własne marzenia

Nic nie jest przesądzone. Jeśli chcesz coś osiągnąć, to musisz uwierzyć w siebie. Wtedy będziesz mogła spełnić marzenia.

Warto sobie wziąć do serca słowa wypowiedziane przez Barbarę Demick.

Wiele lat temu pewna młoda dziewczyna z prowincji postanowiła studiować w wielkim mieście, w dodatku na bardzo prestiżowej uczelni. Wszyscy jej to odradzali mówiąc: „Po co ci to?”, „Wymyślasz”, „Sama nie wiesz, czego chcesz”, „Na pewno się nie dostaniesz, inni są przecież lepsi od ciebie”.

Niezrażona tymi słowami, które słyszała nawet od najbliższych, postanowiła zaryzykować. Po dobrze zdanej maturze pojechała na egzaminy wstępne i – ku zdziwieniu tych wszystkich niedowiarków – dostała się na wymarzoną uczelnię i to z całkiem niezłą lokatą. Była szczęśliwa. Oczywiście miała kryzysy – 2 razy była już spakowana i twierdziła, że wraca do domu, że ona się rzeczywiście nie nadaje do wielkiego świata. Postanowiła jednak zacisnąć zęby i zawalczyć o siebie. Wytrwała. Dzień, w którym odbierała dyplom był jednym z najszczęśliwszych w jej życiu.

Wiem dobrze, jakie uczucia nią targały, ponieważ – tą dziewczyną byłam ja. Od tamtej pory minęło już wiele lat. Przez dłuższą chwilę swoje marzenia odłożyłam ad acta. Zajęta wychowywaniem dzieci i codziennymi obowiązkami zapomniałam o sobie i swoich marzeniach. W końcu jednak to one upomniały się o swoją kolej. Zdobyłam się na odwagę i… zrealizowałam kolejne marzenie, jakim było założenie własnej działalności. Kilka dni temu moja firma edukacyjno – szkoleniowa „Pasja i Ty” obchodziła 1 rocznicę powstania. Przetrwała i ma się całkiem nieźle.

foto. Unsplash

Dbaj o zdrowie

Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie, jako smakujesz – aż się zepsujesz.

Jan Kochanowski

Co w ogóle znaczy dbać o zdrowie? Hmmm, no nie wiem, nie jestem lekarzem, pielęgniarką, farmaceutą, rehabilitantem. W ogóle nie mam nic wspólnego ze służbą zdrowia, chociaż kawał swojego życia spędziłam jako pacjentka na szpitalnych oddziałach. Na jednym z nich usłyszałam; „Żyj tak jak twoje serce – odpoczywaj, zanim się zmęczysz” i tego staram się trzymać, choć oczywiście najczęściej mi to nie wychodzi.

Dbać o zdrowie, to dla mnie nie dopuszczanie do stanu, w którym umysł i ciało nie pozostają w stanie równowagi. Doskonale wiemy, że jeśli umysł się podda, nie pomogą żadne lekarstwa ani najlepsi specjaliści.

Dziś wszyscy naokoło mówią, że dbają o zdrowie, zdrowo się odżywiają, uprawiają sport. To bardzo dobrze, że wzrasta nasza świadomość, tylko czy na pewno? Rozglądając się wokół siebie widzę coraz więcej osób otyłych, z cukrzycą, nadciśnieniem, depresją i innymi chorobami, które nazywamy cywilizacyjnymi. A zatem – jak naprawdę jest z tą naszą świadomością i dbałością o zdrowie?

Może warto się zastanowić nad tym głębiej?

foto. Unsplash

Nie pracuj za dużo

Jestem tak zajęta, że na nic nie mam czasu.

Na pewno nie raz i nie dwa słyszałaś takie lub bardzo podobne słowa a może nawet sama byłaś ich autorką? Powodów takiego stanu rzeczy może być kilka, ale najważniejsze są trzy:

  • pracujesz stanowczo za dużo,
  • uciekasz przed czymś (lub sama przed sobą),
  • nie umiesz zarządzać czasem (właściwie to sobą w czasie).

Zatrzymaj się proszę na chwilę i zastanów – czy naprawdę chcesz, by tak wyglądało Twoje życie? Czy to jest w ogóle życie?

Wiem, co piszę, bo sama tego doświadczam na co dzień. Oprócz pracy na etacie, prowadzę własną firmę, piszę bloga, wydałam książkę, udzielam się społecznie i … robię miliony innych rzeczy. Czasem mam jednak serdecznie dość i wtedy odpuszczam, daję na tak zwany luz. Staram się to jednak zrobić odpowiednio wcześnie, by nie dopuścić do skrajnego wyczerpania organizmu. Nauczyło mnie tego życie. Przez kilkanaście (kilkadziesiąt?) lat spałam po 4-5 godzin dziennie. Nie miałam czasu zadbać o siebie, bo zawsze było coś pilniejszego – tak przynajmniej mnie się wydawało.

Dziś z trudem, ale … znajduję czas na krótki spacer, fryzjera/kosmetyczkę, na poczytanie dobrej książki i na … dłuższy sen. Nauczyłam się zarządzać swoim życiem, bo wiem, że jest ono bardzo krótkie i kruche, ale wiem też, że to ode mnie zależy, jak je przeżyję.

Myślę, że kiedy i Ty uświadomisz sobie, w czym tkwi Twój problem – na pewno znajdziesz rozwiązanie.

foto. Pixabay

W-Centrum

Na portalu prezentujemy tematy związane z pasjami, sztuką, zawodami kreatywnymi, rękodziełem, ginącym rzemiosłem, ale także z obszaru social media i sektora NGO, wraz z jego uwarunkowaniami prawnymi, możliwościami jakie stwarza, oraz prezentacją ciekawych inicjatyw z tego obszaru. Zapraszamy do współpracy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

w-Centrum Sztuk