Wabi-sabi. Celebrujmy to, co najważniejsze

Styl życia i cała filozofia wabi-sabi powstała na bazie dwóch pojęć. Wabi to prostota, skromność, bezpretensjonalność, pokora, życie w zgodzie z naturą, zadowolenie się tym, co już się posiada, bez pędu za nowościami, konsumpcjonizmem i gromadzeniem wszelkich dóbr. Jest obojętne na kult pieniądza, bo najważniejszych rzeczy i tak nie da się za niego kupić.

Sabi zaś związane jest z upływem czasu i pochwałą tego procesu, łącznie z docenianiem piękna śladów przemijających lat. To akceptacja naturalnego cyklu narodzin i śmierci, autentyczność w przeżywaniu życia i wkraczaniu w jego kolejne etapy, uroda przemijania.

Wabi-sabi opiera się więc na filozofii, iż nic nie trwa wiecznie, nic nie jest skończone, trwałe, ani nic nie jest doskonałe.

Filozofia nurtu

Poczucie piękna i harmonii wabi-sabi opiera się na autentyczności, nieudawaniu, pochwale prostoty, skromności i naturalności w postrzeganiu świata. Świata, w którym zawarta jest pochwała upływającego czasu w każdym jego aspekcie. Ponieważ w życiu nie da się zdobyć wszystkiego, posiadać wszystkiego, doznawać wszystkiego, ani zgromadzić wszystkiego, wabi sabi uczy, by pielęgnować i doświadczać tego, co stanowi dla nas największą wartość.

Nurt ten wprost zachęca nas do akceptacji i docenienia wszystkiego, co posiada już swoją historię, niedoskonałości, rysy, uszkodzenia oraz dostrzeżenie w tym uroku i piękna.

Wabi-sabi to filozofia, która przeciwstawia się współczesnemu, wszechobecnemu konsumpcjonizmowi, stawia na skupienie się na tu i teraz, życie bez pośpiechu i pędu, na autentyczność i naturalność. Odnajduje piękno tam, gdzie nie widzimy go na co dzień. Bo też i w naszej kulturze zachodniej nie zostaliśmy tego nauczeni.

Wabi-sabi jako design

Na gruncie europejskim, filozofia ta wkroczyła najbardziej jednak nie do sfery mentalnej, psychicznej i emocjonalnej, ale do tzw. designu i stylu urządzania wnętrz. Wkroczyła i zakorzeniła bardziej jako moda, niż jako filozofia życia.

Wnętrza urządzone w tym stylu charakteryzują się często połączeniem nowoczesności ze starością, są dość lekkie, przytulne mimo surowości, znajdziemy w nich stare, podniszczone drewno, wiklinę, kamienie, cement, stare cegły. Królujące w tym stylu kolory to wszelkie odcienie naturalnej przyrody, biel, szarość, beże i brązy.

W akcesoriach prym wiodą przedmioty wykonane ręcznie, stare, naprawiane, z naturalnych materiałów takich jak glina, bawełna czy len. Tak urządzona przestrzeń jest prosta, naturalna i oszczędna. Znajdziemy w niej asymetrię, nieidealne struktury, przedmioty zdekompletowane, spłowiałe, przerabiane, pokryte patyną, rdzą, niejednokrotnie służące wielu pokoleniom. Często sprawia wrażenie nieurządzonej do końca. Formy i kształty mebli są proste, one same nadgryzione zębem czasu, nieidealne, a ich aranżacje jak najprostsze, pozwalające w łatwy sposób utrzymać ład we wnętrzu.

Doceniajmy i dostrzegajmy to, co najistotniejsze

Wabi-sabi stanowi pozytywne i spokojne podejście do życia i świata, w którym często nie mamy wpływu na to, co nas otacza. Wabi-sabi godzi się i akceptuje to, czego zmienić nie może. Nakierowuje na to, co dla nas najważniejsze i niezbędne, pozwalając nam dostrzegać proste rzeczy, czynności i uczucia, ciesząc się nimi.

To także szacunek i dbałość o otoczenie, środowisko, odżywianie się w zgodzie z naturą, otwartość na drugiego człowieka, tolerancja, pielęgnowanie relacji, skromność i umiar. To też jakże modny od dawna recykling, ponowne używanie wielu rzeczy, ich naprawa zamiast wyrzucania, handmade.

W dobie gonitwy za pieniądzem, czasem i władzą, w dobie mody na życie barwne, wyraźne, perfekcyjnie zorganizowane, na wystylizowany wygląd, życie ze smartfonem w ręku, filozofia wabi-sabi pozwala nam na zatrzymanie się, wzięcie oddechu, spojrzenie z innej perspektywy na to, co nas otacza.

Proponuje nam całkowite przewartościowanie pewnych spraw, naszego myślenia i postępowania. Otwiera nam oczy na to, co realne wokół nas-rodzinę, uczucia, poczucie bezpieczeństwa i spokoju, stworzenie własnej, przyjaznej przestrzeni, pielęgnowanie bliskości z drugim człowiekiem, docenianie, skupienie. Na tym, co najważniejsze. To przecież powinno być takie proste.


Aleksandra Żórawska

Prezes zarządu fundacji Semper Art, związana z sektorem NGO od 1998 roku. Absolwentka Szkoły Liderów Organizacji Pozarządowych. Pomysłodawczyni i główny koordynator pierwszego, ogólnopolskiego programu doradztwa dla NGO w branży kreatywnej, pod nazwą Kreatywne NGO. Konsultant w zakresie pozyskiwania funduszy na współpracę dwustronną, z krajami należącymi do Partnerstwa Wschodniego. Prywatnie - miłośniczka zwierząt.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

w-Centrum Sztuk