Czy remont może być czymś przyjemnym?

Wielokrotnie spotykam się z klientami, którzy dzwonią zrozpaczeni. Że ekipa zawiodła, że majster nie dał rady, że złota rączka okazała się nie taka złota, jakiej oczekiwano. Przykro słuchać takich opinii o rynku, na którym działa się wiele lat, ale takie niestety panują realia, których doświadczyła zapewne duża część z Was.

Dobry fachowiec ma zwykle terminy zajęte na tygodnie, lub nawet miesiące wprzód, jednak jak trafimy na takiego z prawdziwego zdarzenia, to zwykle i termin też jakoś się znajdzie, wybawiając nas z opresji. Wszak czas przeznaczony na remont wymaga nie tylko wolnego czasu specjalistów, którzy będą go wykonywać, ale i czasu naszego, nierzadko poświęcamy na to np. urlop.

Jak to się zatem dzieje, że im fachowiec lepszy, tym paradoksalnie często większe szanse, że znajdzie dla nas miejsce w swoim grafiku?

Dobry fachowiec się ceni i dlatego prace wykonuje w określonym czasie. Zgodnie z odpowiednią technologią, co niweluje usterki, czy niedoróbki. Pracuje w dobrym tempie i ma przestrzeń na dodatkowe zajęcie w postaci ratunku zrozpaczonego inwestora.

Bo tacy trafiają się regularnie, często w panice szukając kogoś, kto np. nie będzie robił remontu od zera, tylko poprawiał po osobie, która zwyczajnie coś zepsuła, źle wymierzyła, uszkodziła itp. Dobry fachowiec niechętnie zgadza się na takie prace i trudno się temu dziwić. Czasem byłoby łatwiej zrobić coś od zera, niż naprawiać niefachowo wykonaną pracę.

Inwestor (czyli my!) , nauczony złym doświadczeniem i rozczarowaniem jest już wtedy zazwyczaj bardzo nieufny i trudny w obsłudze, bo kwestionuje często niemalże wszystko. Zdarza się, że nawet własne, uprzednie pomysły. A bez rzetelnego planu i kolejności działań remont może stać się istnym horrorem. Dla wszystkich. Warto więc oszczędzić sobie szukania ratunku gdy ktoś już nam narobił szkód i poświęcić czas na poszukanie fachowca z prawdziwego zdarzenia.

Tylko jak to ocenić? Skąd mamy wiedzieć, czy fachowiec jest rzeczywiście fachowcem, czy też jest nim tylko z nazewnictwa? Laik nie ma szans w takim rozeznaniu i dlatego powinien poszukać kogoś, kto posiada ugruntowane doświadczenie i zna tę branżę w stopniu umożliwiającym podjęcie racjonalnej decyzji.

Zdawanie się na całkowitą wiarę nieznanemu majstrowi bez referencji, czy też nieznanej ekipie – muszę powiedzieć z dużym smutkiem – jest ryzykowne.

Następną kwestią jest nie tylko zaplanowanie budżetu przeznaczonego na remont, ale i jego ustalenie z wykonawcą. Niestety często na etapie zakończenia prac jesteśmy zaskoczeni, że wykonawca doliczył nam kwoty za dodatkowe usługi. Mimo spisanej wcześniej umowy i wyszczególnienia w niej zakresu usług, okazuje się często, że nie było uwzględnionych w niej wielu rzeczy, o jakich zdecydowano już w trakcie prac, a o aneksie do umowy nikt nie pomyślał. I tak, jeśli jesteśmy laikami (a tak najczęściej bywa), zwykle trafiamy w takiej sytuacji na pozycję przegraną.

Ok, czasem plan się zmieni i faktycznie dojdą detale za które trzeba zapłacić. Zazwyczaj jednak stanowią one około 10, max 15% wartości całego remontu.

Dlatego zawsze doradzam, aby do remontu przygotować się solidnie! Jest bowiem kilka istotnych spraw, na które trzeba zwrócić uwagę przed, nie zaś już w trakcie prac.

Kwestia czasu

Określenie czasu, w którym będzie odbywał się nasz remont jest sprawą bardzo istotną. Od kwietnia do września trwa np. remontowy boom, szukanie wówczas fachowca to dość ryzykowny pomysł, chociaż nie powiem, że się nie da, bo wiem z doświadczenia, że i w takich terminach dobry fachowiec może się znaleźć. Wszystko jest kwestią sytuacji, a te bywają różne.

Na opisywanym rynku działają bowiem ludzie, wokół których krążą dobrzy fachowcy. Warto więc poprosić taką osobę o wyszukanie kogoś, kto się na tym zna. Fachowcy mają duży respekt do – nazwijmy to – pośredników, od których otrzymują zlecenia. Wiedzą też, że pośrednik nie poleci nikogo, za kim idzie zła opinia, kto się nie wywiązał z terminu, umowy, lub współpraca z nim była problematyczna. O jakości świadczonych usług nie wspominając.

Odpowiednio przygotowany plan

Remont wymaga niejednokrotnie podejmowania szybkich decyzji, a więc i przygotowanego wcześniej dobrego planu. Inwestor musi wiedzieć dokąd zmierza i jaki cel ma osiągnąć zatrudniona ekipa. Idealnym wyjściem bywa więc wykonanie wcześniej szczegółowego projektu. Daje to fachowcowi pełną informację – czarno na białym – łatwiej mu więc oszacować zakres przyszłych prac.

Projekt pozwala także zaplanować kolejność działania i czas pracy. Dla inwestora niezwykle ważna jest kwestia funkcjonalności i maksymalnego wykorzystania ergonomii pomieszczeń, co umożliwi zaplanowanie miejsc, w których mają być np.punkty elektryczne, hydrauliczne, czy też postawione ścianki. Od tego bowiem naprawdę zaczyna się remont. Brak decyzji, czy odpowiednich materiałów może bardzo szybko położyć kres naszym planom i doprowadzić ekipę do ucieczki z budowy. Niestety, stanowi to kolejną zmorę tej branży.

Nadzór nad pracami. Czy się opłaca?

Pod tym hasłem kryje się wiele możliwości, trafimy tu jednak często również na kilka pułapek. Przy budowach jest rzeczą oczywistą, że bez nadzoru inżyniera nie ma szans, musi się odbyć. Ale przy remontach domowych takiego obowiązku już nie ma. Sam nadzór nie jest rzeczą tanią, natomiast przy większym zakresie prac i ich złożoności, zdecydowanie warto w niego zainwestować. Szczególnie w nadzór tzw. autorski. Ten rodzaj nadzoru wykonują zazwyczaj architekci, projektanci wnętrz, właściciele firm remontowych, czy też tzw. wolni strzelcy. Są to osoby, które znają się na tzw. wykończeniówce i wiedzą jak nie dać się nabrać nieuczciwemu wykonawcy.

Nadzorowanie zazwyczaj zaczyna się już na etapie planowania budżetu przeznaczonego na remont. Wówczas sprawdza się, czy zakładane koszty są jak najbardziej realne, czy też zaniżone, a nas jako inwestorów czekają nieuwzględnione wcześniej w planach koszty dodatkowe.

Ten model jest współcześnie niestety plagą, potrafiąc wykończyć inwestora psychicznie i finansowo. Naiwni sądzą, że się uda tanio, zapobiegliwi przeliczają tabelki, zaś komfortowi wynajmują osobę, która będzie w ich remont zwyczajnie zaangażowana, tak jak i oni sami.

Osoba taka zrobi analizę, określi od początku możliwy zakres usług, dopasowany do naszych potrzeb, pokaże z czym będzie trzeba się zmierzyć i do czego przygotować. Sporządzi także analizę finansową, z uwzględnieniem różnych wariantów cenowych na poszczególne prace, czy elementy wyposażenia i wykończenia naszych wnętrz.

Z pewnością docenimy takie rozwiązanie po zakończonym remoncie, bo w jego trakcie po prostu nic nas wówczas niespodziewanie nie powinno zaskoczyć.

A co, jeśli jednak zdarzy się coś całkiem nieoczekiwanego, czego kompletnie nie przewidzieliśmy? Wówczas osoba nadzorująca, posiadająca doświadczenie i wiedzę w tym zakresie, wskaże nam z pewnością możliwe warianty rozwiązania problemu i pomoże wybrać optymalny dla nas. Pamiętajmy, że taka jest jej rola i współpracując razem, nigdy nie zostaniemy pozostawieni sami sobie w kwestii decyzji, które na nas czekają.

Remont z właściwymi ludźmi naprawdę może być czymś przyjemnym! Ważne jest jednak, abyśmy umieli zawsze zachować spokój, bo jak i w pozostałych dziedzinach życia – często to on nas właśnie ratuje z wielu opresji i trudnych sytuacji.

remont

W-Centrum

Na portalu prezentujemy tematy związane z pasjami, sztuką, zawodami kreatywnymi, rękodziełem, ginącym rzemiosłem, ale także z obszaru social media i sektora NGO, wraz z jego uwarunkowaniami prawnymi, możliwościami jakie stwarza, oraz prezentacją ciekawych inicjatyw z tego obszaru. Zapraszamy do współpracy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

w-Centrum Sztuk