Konflikt wewnętrzny

Wewnętrzne rozdarcie – i jak się z niego wyzwolić?

Czy zdarzyło Ci się kiedyś po raz kolejny żałować wypowiedzianych słów lub zachować w sposób, którego u siebie nie akceptujesz? Czy żyjesz w permanentnym dylemacie wewnętrznym i nie możesz podjąć istotnej decyzji dotyczącej swojego życia? A może od lat tkwisz w miejscu, które określić można jako „stan zawieszenia” – masz poczucie, że nie możesz zrobić kroku w prawo, ani w lewo?

Jeśli tak, najprawdopodobniej doświadczasz konfliktu wewnętrznego. Każdy z nas od czasu do czasu doświadcza kolizji własnych przekonań, pragnień czy potrzeb. Na przykład możesz mieć dylemat czy związać się z mężczyzną majętnym, lecz mało urodziwym i co do którego wierności masz sporo wątpliwości czy też związać się z wiernym, kochającym i troskliwym przystojniakiem, który zapewni Ci każdego dnia miłość, lecz niekoniecznie życiowy byt.

Kiedy pojawia się konflikt wewnętrzny?

Możesz doświadczać dylematów dotyczących zachowania uczciwości w biznesie. Jako mężczyzna możesz doświadczać konfliktu wewnętrznego czy wyjechać za granicę ratować sytuację finansową rodziny, czy zostać i troszczyć się o rodzinę, otrzymując wynagrodzenie nie wystarczające na zaspokojenie podstawowych potrzeb Twojej żony i dzieci. Być może masz trudność w podejmowaniu decyzji dotyczących zaangażowania się w relacje, gdyż gdzieś w głębi duszy pragniesz być sam i cieszyć się wolnością. Albo martwisz się tym, czy przeznaczyć odrobinę czasu dla siebie, będąc mamą trójki dzieci odpowiedzialną za przygotowywanie posiłków, zakupy i dbałość o dom. Możemy także miewać trudność w tym, aby powiedzieć co naprawdę myślimy lub czujemy w ważnej dla Nas sytuacji. Być może doświadczasz konfliktu lojalnościowego – czy masz być lojalny rodzicom, czy partnerowi w konkretnej sprawie. A może walczą w Tobie dwie sprzeczne natury, z których jedna pragnie obecności znajomych i towarzystwa, a druga ma ochotę zamknąć się w domu ze swoimi emocjami i nie odpowiadać na telefony.

konflikt wewnętrzny

Konflikty wewnętrzne jak widzisz – są w naszym życiu wszechobecne. Jednakże czymś niezwykłym jest to, że wielu z Nas nie uświadamia sobie tych dylematów, które rozgrywają się w Naszej głowie. W konsekwencji – niekiedy nie podejmujemy świadomych decyzji i wyborów, lecz postępujemy według wyuczonych schematów, podążamy ślepo za innymi lub podejmujemy przypadkowe decyzje. Dowiadujemy się o tym wówczas, gdy doświadczamy konsekwencji tych decyzji.

Na przykład niektórzy po wielu latach ulegania presji swojego pracodawcy, aby pracować po godzinach, zaczynają odczuwać różnego rodzaju dolegliwości fizyczne, emocjonalne, psychiczne. Konsekwencje wynikające z życia w permanentnym stresie i przemęczeniu w pewnym momencie wyraźnie dają o sobie znać. Organizm mówi „dość” i buntuje się przeciwko stanowi rzeczy, który istniał w konflikcie z wartościami, które w głębi duszy wyznają osoby zgadzające się na tego rodzaju ustępstwa. Zwykle choroba lub niedomaganie prowadzi do konieczności pozostania w domu albo pracownik trafia do szpitala. Następuje moment refleksji i analizowania tego, co działo się przez te wszystkie lata. Taki pracownik może zastanawiać się nad tym, w jaki sposób doprowadził do tak destruktywnej sytuacji? Wielu zadaje sobie wówczas pytanie, dlaczego wcześniej nie powiedzieli STOP.

Krzywdzące przekonania

Osoba, która konfrontuje się ze swoim konfliktem wewnętrznym może zadać sobie pytanie: Jakie przekonanie sprawiło, że tkwiłam w tej sytuacji? Czyje zasady uwzględniłam (porzucając jednocześnie własne wartości) pozwalając na przekraczanie swoich granic? Czyj głos okazał się silniejszy i dlaczego?

Odpowiedzi mogą okazać się zaskakujące. Wiele osób słyszy wówczas słowa swoich rodziców, którzy mawiali w dzieciństwie: „szanuj pracę bo lepszej nie znajdziesz”, „szef to szef i nie wolno mu się sprzeciwiać” albo „jeśli się sprzeciwisz pracodawcy, na pewno zastąpi Cię kimś bardziej dyspozycyjnym”. Być może podczas takiej analizy odkryjesz, że czułeś się zbyt mało wartościowym i docenionym pracownikiem, aby móc wyrazić swoje zdanie lub sprzeciwić się pozostawaniu codziennie dłużej w pracy. Jeśli nie czułeś się wystraczająco kompetentny – być może bałeś się, ze kiedy powiesz, co naprawdę myślisz, wyrzuca Cię z pracy i zostaniesz bezrobotnym?

Przekonania, które kierowały naszymi decyzjami często wynikają z obaw przed porażką lub stratą. Podejmowanie świadomych decyzji i wyborów życiowych dźwiga w sobie ciężar odpowiedzialności za te decyzje. Zwykle podjęcie decyzji wiąże się ze stratą i poniesieniem zarówno pozytywnych, jak i negatywnych konsekwencji dokonywanych wyborów. Przede wszystkim zaś – wymaga zetknięcia się ze swoim konfliktem i rozważenia skutków decyzji. To z kolei bywa niekiedy dla Nas mało komfortowe. Zwłaszcza, gdy chcemy uniknąć rozmyślania o negatywnych skutkach Naszych wyborów i utwierdzać się co do słuszności jednej z obranych dróg.

Znacznie trudniej jest rozwiązywać konflikty wewnętrzne dotyczące istotnych dla Nas życiowych kwestii. Należą do nich między innymi – związek, praca, kariera, wychowywanie dzieci, zdrowie. Odpowiedzialność za te obszary życiowe jest niezwykle wysoka. Stąd niekiedy konformistyczny umysł unika zagłębiania się w trudniejsze sfery konfliktów w tych aspektach. Może to bowiem oznaczać, że znacznie lepszym rozwiązaniem dla Nas będzie wycofanie się z drogi, na której jesteśmy. To ogromny wysiłek, na który ciężko się zdobyć.

Jeśli długo tkwimy w wewnętrznym konflikcie, możemy odczuwać pozornie niewyjaśnioną złość lub frustrację kiedy poruszane są istotne dla Nas kwestie wymagające rozstrzygnięcia. Zamiast w końcu zająć się Naszym dylematem, jeszcze bardziej przed uciekamy, gdyż kojarzy się Nam z nieprzyjemnymi stanami i emocjami. Bywa, że tłumimy te stany wyimaginowanymi obrazami rzeczywistości, usprawiedliwiając swoje lub czyjeś zachowania, które w Naszym wewnętrznym systemie wartości – ulegają potępieniu. W naturalnym kontekście – te emocje i złość stanowiłyby dla Nas drogowskaz, iż pojawił się oto ważny temat, który wymaga Naszej uwagi. Zawikłani w wewnętrzne konflikty przez lata, wybieramy nieświadomie mechanizm uciekania od tych stanów, ignorując je, co nie zmienia siły konsekwencji ich zaniedbywania.

konflikt wewnętrzny

Przede wszystkim konsekwencją tą są miejsca, w których aktualnie jesteśmy. Możemy tkwić w rzeczywistości, której nie akceptujemy. Żyć w związkach, które Nam nie służą. Zgadzać się na warunki pracy, które Nas wykańczają. Tkwić w relacjach z rodzicami lub przyjaciółmi, którzy ograbiają Nas z energii. I pozbawieni energii, wycieńczeni tą walką rozgrywającą się w Nas – nie mamy sił, aby zrobić cokolwiek. Nie wiemy co zrobić.

Jak poradzić sobie z konfliktem wewnętrznym?

Pierwszym krokiem, aby uwolnić się od konfliktów wewnętrznych jest uświadomienie sobie ich. Niezwykle ważny głos w tej sprawie zabiera Nasze ciało, którego sygnały najprawdopodobniej od dawna tłumimy. Dlatego przymusowa choroba często jest jednym z poważnych sygnałów Naszego ciała, który informuje Nas, że wewnątrz rozgrywa się poważna walka. Niekoniecznie z bakteriami. Uważność na swoje ciało daje Nam cenną informację. Zaopiekuj się swoim ciałem. Posłuchaj go uważnie.

Następnie spróbuj odnaleźć i nazwać emocje, które w Tobie wołają. Być może odnajdziesz sprzeczne stany: zarazem gniew i radość, strach i ekscytację, bezradność i przypływ energii. Dostrzeż te sprzeczności i spróbuj odnaleźć ich źródła. Kiedy, w jakich sytuacjach pojawia się konkretne uczucie? Postaraj się dotrzeć do prawdziwej przyczyny, a nie tylko czynnika, który wyzwala te emocje. Na przykład pracownik, który tkwił w opisanej powyżej sytuacji konfliktowej może odczuwać złość, której prawdziwym źródłem nie jest to, ze szef „kazał mu pracować dłużej”, lecz złość na siebie o to, że znowu nie miał sił, aby postawić granice. Kobieta, która tkwi w toksycznym związku, w którym jest poniżana, może nie czuć gniewu do męża, lecz do matki, która mawiała jej, że „Małżeństwo jest na całe życie i męża trzeba szanować bez względu na wszystko. Znosić ból i zagryźć zęby i dalej być przykładną żoną”.

Najprawdopodobniej dotrzesz do głębokich i niekiedy trudnych przekonań, z którymi w końcu będziesz mogła się zmierzyć. Zapewne pokusi Cię znowu, aby uciec i pozostać w strefie pozornego komfortu. Jednak warto podjąć ten wysiłek i dotrzeć to tych sił, które dotychczas kierowały Naszymi decyzjami. Kiedy je odnajdziesz, nazwiesz i staniesz z nimi oko w oko – zobaczysz, że wiele z nich nie należy do Ciebie. Będziesz mogła się ich pozbyć niczym niechcianego prezentu. W zamian za to, masz szansę podarować sobie największy prezent – swoje własne zdanie, własne, wartości, przekonania zgodne z Tobą. A stąd już bliska droga do podejmowania decyzji w zgodzie ze sobą i życia zgodnie ze SWOIMI, a nie cudzymi przekonaniami.

Konflikty wewnętrzne będą rozgrywały się w Nas, gdyż są dla nas szansą na podejmowanie decyzji i życiowych wyborów, wzmocnienie Naszej samoświadomości i życie w zgodzie ze sobą.

Jeśli jesteś osobą, która zmaga się z konfliktami wewnętrznymi – zapraszam Cię serdecznie na sesje indywidualne ze mną. Jestem mediatorem i na co dzień pracuję z konfliktami. Pomagam odnaleźć ich źródła i odzyskać harmonię wewnętrzną, spokój i pełną kontrolę nad swoim życiem. Więcej informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

konflikt wewnętrzny
foto. Patrycja Dorsz Vel Drożdż

Podziel się tym artykułem!

1 thought on “Wewnętrzne rozdarcie – i jak się z niego wyzwolić?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

error

Dołącz do Nas!

w- centrum