malowanie wnętrza

Malowałaś kiedyś samodzielnie wnętrze? Jeśli nie, nie bój się spróbować!

Malarz – tapeciarz to jeden z podstawowych zawodów budowlanych. Aby zdobyć niezbędne umiejętności trzeba ukończyć Zasadniczą Szkołę Zawodową lub Technikum Budowlane.

Tymczasem… Amerykańcy Naukowcy dowiedli, że coraz więcej osób samodzielnie wykonuje prace remontowe w swoim domu. W związku z tym, zapraszam Was serdecznie na przyspieszony kurs w klasie o profilu „technolog robót wykończeniowych”!

Przygotowałam dla Was absolutny „MUST KNOW”, dzięki któremu zostaniecie mistrzami pędzla i być może zasłużycie na dodatkową porcję deseru!

Na podstawie wieloletnich doświadczeń uroczyście zaświadczam, że naprawdę istnieje takie prawdopodobieństwo, więc myślę, że warto.

Producenci farb zalecają malowanie w temperaturze od 5-25 oC. Im zimniej, tym wilgotność powietrza jest większa. Ale gdy jest zbyt sucho, też nie jest dobrze. Złoto tkwi zwykle pośrodku, więc przyjmijmy bezpiecznie, że najkorzystniejsza temperatura dla prac malarskich wynosi 10-20 oC.

Z dużą przyjemnością chciałabym zauważyć, że właśnie nadeszła jesień, która zaraz po wiośnie, jest najlepszym czasem na mały remoncik! Czyż to nie wspaniale?!

Na początku każdej rewolucji oczywiście trzeba zadbać o to, aby straty materialne i te w zasobie ludzkim były jak najmniejsze. Wszystkie meble i niepotrzebne rzeczy usuwamy, a te, których usunąć się nie da, należy zabezpieczyć folią i taśmą malarską. Zasady BHP nakazują również zapewnić wszystkim uczestnikom zabawy bezpieczeństwo. Niezbędne ohełmowanie wykonacie wg poniższego rysunku.

Skoro już zadbaliśmy o odpowiedni nastrój, możemy przejść do clou programu, czyli TRZECH SUPERWAŻNYCH PIĄTEK.

PIERWSZA SUPER WAŻNA PIĄTKA – 5 zasad przygotowania ściany według „jeśli”:

  1. Jeśli stara farba na ścianie pozostawia ślad na dłoni, niestety oznacza to, iż farba jest klejowa. Taką powłokę trzeba będzie przed kolejnym malowaniem zmyć.
  2. Jeśli przykleimy do ściany taśmę malarską, a przy jej oderwaniu farba od ściany odejdzie, to nie jest to dobry znak. Taką farbę trzeba namoczyć i usunąć mechanicznie.
  3. Jeśli powierzchnia pomalowana jest farbą olejną, istnieje duże prawdopodobieństwo, że farba, którą kupiliście jej nie pokryje. Jeśli chcemy malować nie olejnie, będzie to już poważniejsza sprawa. Współcześnie najbardziej popularnymi farbami są roztwory wodorozcieńczalne, a i one nie pokrywają farb olejnych. Tak pomalowaną ścianę należy umyć wodą z płynem do mycia naczyń, a następnie mocno przetrzeć grubym papierem ściernym. Profesjonaliści zalecają dodatkowo pokryć podłoże cienką warstwą gładzi gipsowej. Dopiero tak przygotowaną ścianę możemy malować farbą wodorozcieńczalną.
  4. Jeśli nie zdiagnozowaliśmy żadnych nieszczęść, to po prostu brudną ścianę należy oczyścić z kurzu i pyłu szczotką lub wilgotną szmatką. Można też dla pewności przemyć ją wodą z delikatnym detergentem i poczekać aż porządnie wyschnie.
  5. Jeśli natomiast chcemy podejść do sprawy w pełni profesjonalnie, to każdą powierzchnię musimy obowiązkowo zagruntować. W zależności od jakości materiału gruntującego, ścianę należy pomalować raz lub dwa. Dzięki takiemu zabiegowi nie tylko poprawimy przyczepność farby, ale również zmniejszymy jej zużycie.

DRUGA SUPER WAŻNA PIĄTKA – 5 malowanych „musików”:

  1. Musimy zadbać o narzędzia. Zasada jest dość prosta – im gładszą powierzchnię będziemy malować, tym krótszy włos powinien mieć wałek. Wałkiem tym malujemy oczywiście duże powierzchnie, ale już np.za grzejnikiem wiele nim nie zdziałamy. Pędzle bardzo się przydadzą i nie zaszkodzi posiadać ich kilka. Na moją odpowiedzialność przygotujcie więc (co najmniej) dwa! Różnej wielkości.
  2. Przed pracą musimy „wstrząsnąć” opakowaniem z farbą. Tak więc wstrząsamy energicznie i dobrze mieszamy. Nie zaszkodzi również skonsultować się z naklejoną ulotką.
  3. Musi być po kolei. Malowanie zawsze zaczynamy od malowania sufitu. Profesjonaliści zalecają najpierw ruchy prostopadłe do okna, a później dopiero równoległe.
  4. Musi być od szczegółu do ogółu, nie odwrotnie. Jeśli zabieramy się za ściany, to prace zaczynamy od malowania narożników i miejsc, które wymagają większej precyzji lub po prostu tych, do których mości wałek nie dotrze.
  5. Musi być wóz, bo inaczej przewóz. Nie wolno porzucać malowania w połowie! Telefon, kawa i cała reszta – to wszystko jest teraz mało ważne i musi poczekać… do końca ściany. Kiedy fragmenty będą schnąć w różnym czasie, powstaną bowiem widoczne nierówności. Malarze to zuchy, nie beksy!

TRZECIA SUPER WAŻNA PIĄTKA – 6 wskazówek o tym, co i jak

Wszystko mamy przygotowane, ale co dalej? Tu nie ma się, co rozpisywać. Trzeba pokazać.

Jestem ciekawa, jaki efekt chcesz osiągnąć w swoim wnętrzu, a co za tym idzie: którą opcję wybierasz?


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

w Centrum