nazwa fundacji

Nazwa fundacji – jak ją stworzyć, by odpowiadała misji i była rozpoznawalna

W Polsce działa wiele organizacji pozarządowych, w których prym wiodą stowarzyszenia, nieco dalej za nimi plasują się fundacje, których liczba z roku na rok znacząco jednak wzrasta. Noszą bardzo różne nazwy. Od – określmy to – tradycyjnych, poprzez nazwy przyciągające uwagę, oryginalne, zabawne, aż do nazw, które mogą wprowadzić odbiorcę w błąd, nie sugerują bowiem ani przynależności danego podmiotu do sektora pozarządowego, ani nie mówią nam niczego o profilu działalności.

Opracowań dotyczących budowania wizerunku firmy jest na rynku obecnie całkiem sporo, tak jak sukcesywnie zwiększa się liczba specjalistów od kreowania odpowiedniej nazwy marki, szytej na miarę i spójnej z misją przedsięwzięcia. Powstaje więc coraz więcej agencji, mających w ofercie cały wachlarz usług dla nowopowstających firm, począwszy od stworzenia unikalnej nazwy, poprzez identyfikację wizualną, plan budowania wizerunku w social media, aż do przygotowania profesjonalnej www, jej obsługę techniczną, merytoryczne teksty sprzedażowe, blogowe i inne.

Natomiast w kwestii nazewnictwa instytucji trzeciego sektora organizacje najczęściej pozostawione są same sobie, nie każdy działacz społeczny chce i umie skupić się na takim aspekcie, często po prostu nie przywiązując do niego należytej wagi. I choć z pewnością Jason Cohen, mówiąc o tym, że bardziej efektywne jest robienie czegoś naprawdę wartościowego, niż liczenie na to, że logo lub nazwa zrobią to za nas, to dobrze określająca nasze działania nazwa zawsze pomoże dotrzeć do naszej grupy docelowej i da się łatwiej zapamiętać. Jak więc znaleźć nazwę doskonałą? Przyjrzyjmy się najpierw rodzajom stosowanych nazw.

1. Nazwy związane tylko z celem fundacji, jej misją i działaniami na rzecz odbiorców (mogą nimi być zarówno osoby fizyczne, jak i zwierzęta, miasta, regiony, czy poszczególne środowiska)

Jednym ze sposobów na wybranie nazwy dla naszej organizacji, jest zawarcie w niej misji. Do przykładów fundacji określających w nazwie zakres działania, lub grupę docelową odbiorców należą np. Fundacja Pomocy Chorym na Zanik Mięśni, Fundacja Wsparcia Rodzin „Po Adopcji”, Fundacja Na Rzecz Rozwoju i Promocji Sportu Młodzieżowego, Fundacja Hospicyjna, Fundacja Wspierania Edukacji Młodzieży Wiejskiej, Fundacja Semper Art.

nazwa fundacji

2. Nazwy związane wyłącznie z rejonem działania fundacji, najczęściej jest to także miejsce jej siedziby

Takich nazw jest bardzo mało, jednak zdarzają się, czego przykładem jest Fundacja Gdańska, czy Fundacja Płocka.

3. Nazwy związane zarówno z celem, misją, jak i regionem działań

Bardzo popularny sposób nazewnictwa naszych organizacji, przykładami mogą tu być Fundacja Poznański Senior, Fundacja Promocji i Rozwoju Bieszczad, Fundacja Gdyńska Inicjatywa Akademicka, Fundacja Krakowska Scena Muzyczna, Fundacja „Pomagamy Płockim Zwierzakom”, Mazowiecki Szlak Konny, Europejska Fundacja Promocji Sztuki Wokalnej, Warszawska Fundacja Wspieraj Sport, Fundacja Bezpieczny Powiat w Kołobrzegu.

4. Nazwy zawierające imię i nazwisko patrona, lub fundatora

W tej kategorii znajdują się nazwy bardzo różne, niektóre zawierają cel działania, a do tego imię, nazwisko i ew. tytuł naukowy patrona lub fundatora, np. Fundacja Profilaktyki i Leczenia Chorób Krwi im. prof. Juliana Aleksandrowicza, czy Fundacja Instytut Studiów Azjatyckich i Globalnych im. Michała Boyma. Zdarzają się też fundacje zawierające w nazwie prócz danych osobowych zarówno cel, jak i miejsce kierowanych działań (poprzez słowa „na rzecz”), np. Fundacja Promocji Zdrowia im. dr n. med. Stanisława Langa na rzecz Szpitala specjalistycznego Podkarpackiego Ośrodka Onkologicznego w Brzozowie

Niektóre fundacje zawierają wyłącznie dane ich patronów, jak np. Fundacja im. Stefana Artwińskiego, Fundacja im. Królowej Polski św. Jadwigi, Fundacja im. gen. Włodzimierza Krzyżanowskiego, Fundacja im. Marii Grzegorzewskiej, Fundacja im. Pauli Montal, Fundacja im. Zbigniewa Wodeckiego.

O tym, w jakim obszarze prowadzone są ich działania, możemy się więc domyśleć z biografii patrona danej organizacji.

5. Fundacje podające w nazwie osoby, które nimi zarządzają i/lub je powołały

Jest to dość wąska kategoria nazw, choć staje się powoli coraz popularniejsza. Wśród takich przykładów znajdziemy fundacje zakładane przez osoby żyjące, często znane, istnieje sporo takich podmiotów powołanych do życia przez sportowców:

Fundacja Moniki Pyrek, Fundacja Marka Kamińskiego, czy Fundacja Mariusza Wlazłego. Fundacje ze swoimi danymi osobowymi w nazwie mają także politycy – tu przykładem może być Fundacja Instytut Lecha Wałęsy, czy Fundacja Aleksandra Kwaśniewskiego „Amicus Europae”; osoby zajmujące się filantropią, np. Fundacja Barbary Piaseckiej Johnson, lekarze, np. Fundacja Magdaleny Hass, czy artyści – Fundacja Hanny Bakuły, lub założona przez artystkę chóru Filharmonii Narodowej Fundacja Latająca Akademia Elżbiety Małanicz-Onoszko.

W zarządach fundacji tego rodzaju często znajdziemy zupełnie inne osoby, osoba zaś, która ją powoływała jako fundator i to ona firmuje organizację własnym nazwiskiem, często zasiada w radzie nadzorczej, programowej, lub po prostu zostawia dla siebie najważniejsze kompetencje w statucie (m.in. więc powołuje i odwołuje zarząd organizacji, określa kierunki jej działań, decyduje o kwestiach finansowych itp.) Pozostaje więc osobą w największej mierze decyzyjną, choć wcale nie musi wchodzić w skład zarządu.

6. Fundacje z nazwami tzw. podwójnymi

Ta kategoria obejmuje dosyć dużą liczbę organizacji. Nazwy w tym wypadku wyglądają tak, jak przedstawione w kategoriach powyżej (lub stanowią ich połączenie), zaś po nazwie ogólnej następuje jeszcze dodatkowa nazwa własna, czasem pisana dużymi literami, lub wzięta w cudzysłów, dla wyróżnienia. Oto przykłady takich nazw:

Zakopiańska Fundacja Narodowa SKANSEN, Fundacja Wsparcia Osób Niepełnosprawnych, Chorych i w Podeszłym Wieku „Nasza Rodzinka”, Fundacja Rehabilitacji Zawodowej Inwalidów – Pracowników i Byłych Pracowników Zakładów Metalurgicznych „Skawina”, Fundacja Promocji Kultury Artystycznej, Filmowej i Audiowizualnej Etiuda&Anima.

7. Fundacje o nazwach ciekawych, intrygujących, budzących ciekawość

Trudno oprzeć się wrażeniu, że w polskim sektorze pozarządowym większość nazw to nazwy „bezpieczne”, przewidywalne, rzec można nawet – spokojne. Z jednej strony jest to zrozumiale, biorąc pod uwagę, że wiele fundacji podejmuje tematykę dużej wagi i działa na rzecz osób starszych, chorych, niepełnosprawnych dzieci, ludzi zagrożonych wykluczeniem społecznym itp. Trudno przy takiej tematyce o fantazyjną nazwę, choć i na tym polu zdarzają się wyjątki, które odważnie podeszły do tematu, jak choćby Fundacja Rak’n’Roll, działająca działa na rzecz poprawy jakości życia chorych na raka, znana z akcji pn., „Daj Włos!”, w której każdy może przeznaczyć obcięte włosy na peruki dla kobiet w trakcie chemioterapii. W akcję zaangażowało się wiele salonów fryzjerskich, które przekazują włosy do perukarni, stamtąd zaś przekazywane są za darmo potrzebującym ich kobietom.

Celowe „przekręcenie” kultowych, powszechnie znanych słów „rock and roll” oswoiło w pewien sposób tę ciężką chorobę, którą jest rak, nadało pozytywnego skojarzenia z fundacją, a nawet nadziei.

Z drugiej zaś strony organizacje, które działają na szeroko pojętej niwie kultury, sztuki, edukacji pozaformalnej, edukacji itp. i mogą sobie nierzadko pozwolić na nazwę odważną, która wyróżniłaby je na tle innych, nazwę zaskakującą, intrygującą i budzącą od razu u odbiorcy pytanie, co się za nią może ciekawego kryć, najczęściej także wybierają takie nazwy, które można określić mianem tradycyjnych.

Ciekawych nazw fundacji jest więc stosunkowo niewiele. Ale i tutaj można wymienić przykłady łamiące schematy, jak np. Fundacja Impossible. Jej twórcy, wybierając tę nazwę brali pod uwagę jej znaczenie po angielsku – Impossible Foundation, oprócz tłumaczenia „fundacja Impossible”, może być tłumaczone także jako „fundament niemożliwego”, co odzwierciedla ich podejście do projektów społecznych, w które się angażują. Wybrali więc jedno słowo, ale z wielkim ładunkiem emocjonalnym do działania, świadczące o ich pozaprzeciętnym zaangażowaniu i chęci wyjścia poza stereotypy.

Inną nazwą, która również wyszła poza schemat, jest Fundacja dr Clown, mająca pod opieką m.in. dzieci przewlekle i nieuleczalnie chore, przebywające m.in. w szpitalach, domach dziecka, czy hospicjach. Tematyka trudna, bolesna, wymagająca. Jednak logo z kolorową buzią clowna, jakiego pamiętamy z występów cyrkowych, z czerwonym nosem, szerokim uśmiechem i burzą kolorowych włosów, nie razi. Clown niesie tutaj bowiem radość, pomaga w terapii śmiechem, a przebrani za kolorowych clownów wolontariusze pozwalają małym pacjentom umieszczonym w placówkach, choć na chwilę zapomnieć o ciężkiej i pełnej bólu rzeczywistości.

nazwa fundacji

Akronimy w nazewnictwie fundacji

Używanie potocznie skrótu nazwy może być dobrym rozwiązaniem, szczególnie, gdy nazwa naszej organizacji jest długa. Warto jednak już na etapie wyboru nazwy, gdy wiemy, że będzie się ona składać co najmniej z kilku słów, pomyśleć nad stosowaniem jej wersji skróconej. Nie od każdej bowiem nazwy jest możliwe zastosowanie skrótu składającego się z pierwszych liter jej poszczególnych członów. Dobrymi przykładami w tej kategorii będą:

Fundacja Europejskich Inicjatyw na Śląsku (FEIS), Fundacja Polskiego Państwa Podziemnego (PPP), Polska Fundacja Katyńska (PFK). Akronimy stanowią w Polsce do tej pory głównie domenę sektora biznesowego, nie zaś pozarządowego, wybierając więc ich użycie, mamy szansę na unikalność w nazwie.

Jeśli chcemy posługiwać się akronimem, możemy go zaprojektować także jako skrót od misji, nie tylko od nazwy. Jak prawidłowo skonstruować misję naszej organizacji, przeczytać można TUTAJ.

Istotne pytania, które musisz sobie zadać wybierając nazwę fundacji

Jeśli nie decydujemy się na nazwę kreatywną i wybieramy wariant bardziej tradycyjny, warto odpowiedzieć sobie na 3 kluczowe pytania:

1.Co moja fundacja będzie robić? (wypisujemy tu wszystkie słowa, które kojarzą nam się z jej przyszłymi działaniami, np. uczymy, pomagamy, ratujemy, promujemy itd.)

2. Komu fundacja będzie pomagać? (dzieciom, osobom starszym, zwierzętom, chorym, artystom, młodzieży, bezdomnym, studentom, samotnym matkom itd.)

3. Na jakim terenie fundacja będzie działać? (zasięg światowy, europejski, ogólnopolski, wojewódzki, lokalny w obrębie miasta/miejscowości itd.)

Już z tych kilku przykładów można „zmiksować” niejedną nazwę, np. Europejska Fundacja Promocji Nauki, Krakowska Fundacja Pomocy Samotnym Matkom, Ratujemy Bezdomne Zwierzęta, Promujemy Artystów Mazowsza. Jeśli ważna dla nas jest lokalizacja naszych działań, zawrzyjmy ją w nazwie, jeśli istotniejsze jest zaś zawarcie grupy odbiorców, to nazwę zbudujmy wokół ich określenia. W takiej pracy przy miksowaniu i wymyślaniu dobrze sprawdza się tzw. burza mózgów kilku osób.

Unikajmy w nazwie słów, które nic nie mówią potencjalnej grupie docelowej i działaniach, lub są tak profesjonalne, że zrozumieją ją tylko osoby ściśle powiązane z daną branżą/tematyką. Unikajmy też nazw dziwnych, przekombinowanych, trudnych do zapamiętania, oraz zbyt długich. Mało komu zapadnie bowiem w pamięć nazwa typu Fundacja dla Bezpieczeństwa w Ruchu Drogowym Safe2drive im. Andrzeja Lubertowicza.

Unikajmy też nazw, które nic nam nie mówią ani o celu organizacji, ani o odbiorcach jej działań, np. Kaja, Brama, Salon, Podaruj itp.

Pamiętajmy, że klucz doboru odpowiedniej nazwy dla fundacji jest inny, niż nazwy dla firmy

Nazwa firmy bowiem, choćby była abstrakcyjna (np. Lotto, Ikea, Sony, Yes,), na pozór dziwna (Przekrój), czy też składająca się jedynie z nazwiska (np. Grycan, Wittchen, Zalando, Kruk, Inglot), przyjmie się i zakoduje w pamięci nie tylko jej klientów, ponieważ (w przypadku większych marek) będzie obecna w reklamach, na bilbordach, w social media, będzie widoczna na produktach w sklepach, będą o niej artykuły, wzmianki, recenzje itd.

Przeciętna fundacja, niebędąca rzecz jasna fundacją korporacyjną przynależną do popularnego programu TV, takiego odbioru mieć nie będzie, zaś jej odbiorcy zawsze stanowić będą określoną grupę, nie zaś ogół ludzi, jak w przypadku firm takich choćby jak McDonald’s, Panasonic, Volkswagen, Wedel, czy Google (ta ostatnia nazwa powstała akurat na skutek przypadku, bo pierwotnie brzmieć miała „googol”. Jedna z osób związanych z przyszła firmą pomyliła się i zapisała przez pomyłkę „google” i finalnie zdecydowano się na taki wariant).

Decydując się na powołanie tak szczególnego bytu prawnego, jakim jest fundacja, mamy zapewne wizję tego, co chcielibyśmy za jej pośrednictwem robić, jak działać, w jaki sposób zmieniać otoczenie, kształtować dobre postawy, realizować założone cele. Chcielibyśmy wpływać na świadomość obywatelską w naszych środowiskach, a nawet nierzadko ją kształtować, pokazywać innym, że aktywne działanie społeczne ma sens.

Dobra nazwa niech więc będzie fundamentem naszej misji, bo to ona jako pierwsza reprezentuje nas przed opinią publiczną, stając się z czasem swoistym nośnikiem rozpoznawalności w danym obszarze.

Autorzy:

Aleksandra Żórawska

Piotr Jaros


Podziel się tym artykułem!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

error

Dołącz do Nas!

w- centrum