Miesiąc: Luty 2020

Działalność w formie spółki cywilnej. Czy warto?

Działalność w formie spółki cywilnej. Czy warto?

Decydując się na rozpoczęcie własnego biznesu niejedna osoba mierzy się z wątpliwościami, czy będzie w stanie podołać nowym wyzwaniom samodzielnie. Z uwagi na rodzaj branży i indywidualne preferencje, prowadzenie działalności wspólnie z inną osobą może wydawać się bardziej atrakcyjne. Wtedy na myśl przychodzi nam spółka cywilna, jako forma umożliwiająca podjęcie takiej współpracy. Czym dokładnie jest i z jakimi obowiązkami się łączy? Poniżej przedstawiamy najważniejsze kwestie.

(więcej…)
Kreacje od Jiaran Studio

Kreacje od Jiaran Studio

Chińska marka Jiaran Studio znana jest z projektów pełnych mnóstwa detali, w tym projekcie widzimy, więc uroczą sukienkę z niezwykle misternie haftowanym wzorem.

Strój  wykonany jest  z półprzezroczystego materiału, z dodatkiem tiulu. Długość rękawa biegnie do łokcia, mankiety ozdobiono bujnymi, zwiewnymi  falbanami. 

Zdobienie to haft pełen długich sekwencji cekinów i koralików, które łącząc się tworzą zwiewny wzór na górze sukienki. Kolory są delikatne, pięknie dopasowane, całość odbija światło, dając efekt wprost bajeczny. Na gorsecie, w różnych miejscach znajdziemy też miseczki kwiatowe uplecione z cekinów. Cekiny,  mleczne, śnieżnobiałe i przeźroczyste koraliki, długie białe pióra i delikatnie wplecione, kontrastowe szkarłatne koraliki, wyglądające jak granaty, dają efekt śnieżnej zimy, a zarazem delikatności i zwiewności.


Rozmowa z Jolantą Grabiec, mistrzynią wycinania form warzywno-owocowych

Rozmowa z Jolantą Grabiec, mistrzynią wycinania form warzywno-owocowych

Jest Pani specjalistką od carvingu. Proszę nam powiedzieć, co to jest i gdzie szukać jego początków?

Najprościej mówiąc, carving to sztuka rzeźbienia w warzywach i owocach. Pierwsze wzmianki o  fantazyjnym, artystycznym wycinaniu pochodzą z VII wieku z Chin, a rozkwit tej sztuki przypada na X-XIII wiek. Wówczas carving, który początkowo był znany jedynie na cesarskim dworze, stał się zdecydowanie bardziej przyjazną formą, zwłaszcza wśród klasy średniej.

(więcej…)
Można posiadać i sprawiać sobie drobne przyjemności, bez wyrzutów sumienia – wywiad z założycielką marki Roskosh, Dobrochną Rawicką

Można posiadać i sprawiać sobie drobne przyjemności, bez wyrzutów sumienia – wywiad z założycielką marki Roskosh, Dobrochną Rawicką

Nazwa Pani marki brzmi dość przewrotnie. Skąd taki pomysł?

Zgadza się. Dodałabym nawet, że nazwa jest lekko prowokacyjna. Odnoszę wrażenie, że rozkosz współcześnie rozumiana jest wyłącznie w kontekście zabarwienia seksualnego. Dla mnie rozkosz to zwykła przyjemność, na którą sami sobie nie pozwalamy. Nie doceniamy małych rzeczy, które są na wyciągniecie ręki. Oczekujemy czegoś wielkiego. Od samego początku tworzenia marki wiedziałam, że chcę, by nazwa obrazowała stan emocjonalny. Rozkosz wydała mi się taka naturalna. Któż jej nie potrzebuje? Postanowiłam zamienić litery, zostawiając polską fonetykę – tak powstała Roskosh. Kiedy badałam rynek odkryłam, że dokładnie tak pisane słowo istnieje w języku rosyjskim i oznacza „luksus”. Obrałam to za dobry znak.

Proszę w takim razie przybliżyć naszym czytelniczkom historię powstania sklepu.

Historia powstania marki to opowieść o zrealizowanym marzeniu, które spełniałam powoli, krok po kroku. Skończyłam kurs strategii komunikacji marki, materiałoznawstwa odzieżowego oraz uzyskałam tytuł czeladnika krawiectwa. Łącząc elementy układanki czułam, że następstwem tych działań będzie własna marka. Czekałam, kiedy będę gotowa i pewna swojego pomysłu.

Poszczególne modele gumek szyte są w pojedynczych egzemplarzach. Jak przyjmują to Pani klientki?

Zgadza się, większość modeli to pojedyncze sztuki. Ode mnie wymaga to dobrej organizacji pracy. Skrupulatnie wyszukuję tkaniny i analizuje, czy powstanie z tego duży, czy mały model. Zwracam uwagę na odpowiedni sposób szycia, tak by tkanina mogła być wielokrotnie wykręcana. Czasem popełniam błąd i nie trafiam w gusta moich klientek. Mimo wszystko myślę, że ta unikatowość je przyciąga. Każda kobieta może poczuć się wyjątkowa. To symbol, który dodaje siły i pewności siebie. Wydaje mi się, że kobiety, które skupiam wokół marki czują, że to, co robię jest autentyczne i przede wszystkim: sama głęboko wierzę w filozofię, którą propaguję.

Komunikacja marki mocno stawia na ekologię. Czy jest to również Pani prywatna filozofia?

Uważam, że tworzenie czegoś, co nie jest zgodne z nami – najzwyczajniej nie ma sensu. Klient nie tylko kupuje produkt: on oczekuje spełnionej obietnicy, wartości dodanej. Przytłoczyłaby mnie presja komunikowania idei, w którą nie wierzę. W życiu prywatnym ograniczyłam plastik, nie marnuje jedzenia, czytam składy kosmetyków i produktów spożywczych, wspieram lokalne marki. Żyje uważnie, ale mam umiar i zdrowy rozsądek. Tematem ekologii w kontekście mody, zaczęłam zajmować się na studiach. W jednej z prac dyplomowych podjęłam zagadnienie etycznych praktyk producentów i konsumentów mody. Zrozumiałam, że zjawiska zachodzące w społeczeństwie muszą znaleźć odzwierciedlenie w biznesie. Moim klientkom pokazuje, że można posiadać i sprawiać sobie drobne przyjemności, bez wyrzutów sumienia.

roskosh
Ozdoba do włosów ogniste flamenco, foto. Edyta Bartkiewicz

Jakie nowości będzie można znaleźć niebawem w sklepie? Zdradzi nam Pani?

Na początku planowałam, że Roskosh to będą wyłącznie ozdoby do włosów. Jednak zauważyłam, że klientki chciałyby zobaczyć szerszą ofertę mojego sklepu. To jest dla mnie teraz bardzo gorący temat, poszukuję rozwiązań, zastanawiam się nad materiałami, szyję i testuję. Tym razem zrobię ukłon w kierunku wizażystek i dostarczę im produkt przydatny w pracy. Oczywiście mam taką nadzieję. Wiem, że brzmi to tajemniczo. Na chwilę obecną tyle musi wystarczyć. Nie lubię rzucać słów na wiatr.

roskosh
Gumka do włosów tłoczone grochy, foto. Edyta Bartkiewicz

Pani Dobrochno, serdecznie dziękuję za rozmowę!

Jestem wdzięczna redakcji portalu, za zaproszenie do rozmowy. Dla mnie to kolejna możliwość, aby opowiedzieć o marce i jej założeniach. Z drugiej strony dla twórcy to taki moment, kiedy musi się zatrzymać i przestać myśleć o tkaninach czy zamówieniach. To dobry moment na podsumowanie własnych działań. Cieszę się, że polskie portale coraz częściej doceniają małych twórców, nie tylko wielkie koncerny odzieżowe i ich nowe kampanie.

Dla czytelników portalu przygotowałam kod rabatowy na wszystkie produkty w e-sklepie. Na stronie www.roskosh.pl należy wpisać kod „wcentrum10”, który upoważnia do 10% zniżki. Kod uaktywni się, kiedy wartość koszyka przekroczy 50 zł. Zapraszam również na nasze konta: Facebook oraz Instagram. Staram się na bieżąco pokazywać świat marki.
Mam zatem nadzieję, że do zobaczenia w wirtualnej przestrzeni.

Dobrochna Rawicka
Dobrochna Rawicka, foto. Edyta Bartkiewicz

Kup sobie szczęście. Czyli czemu świat oszalał na punkcie hygge?

Kup sobie szczęście. Czyli czemu świat oszalał na punkcie hygge?

Słowo Hygge oznacza po duńsku wygodę i  przytulny komfort. Używa się go określając poczucie wewnętrznej równowagi, poczucia szczęścia i bezpieczeństwa. Hygge (wymawiane: hügge) pojawiło się w języku duńskim pod koniec XVIII wieku i tak naprawdę, dla Duńczyków ma ono znaczenie bardzo szerokie. Pierwotnie słowo to pochodziło z języka norweskiego, od słowa „przytulenie”. Oprócz terminu hygge, w języku niemieckim ustanowiono również odpowiedni przymiotnik hyggelig.

(więcej…)
Kompetencje pracownika przyszłości.  Co wpłynie na kształtowanie się najbardziej pożądanych kompetencji w 2020 roku?

Kompetencje pracownika przyszłości. Co wpłynie na kształtowanie się najbardziej pożądanych kompetencji w 2020 roku?

Nie każdy zdaje sobie sprawę, jak ważne jest poznanie swoich kompetencji. Warto pamiętać, że informacje o kompetencjach potencjalnych pracowników są też bardzo istotne dla pracodawców, którzy poszukują osób o określonych umiejętnościach,  preferowanych do pracy na danym stanowisku. Dlatego świadomość swoich dyspozycji staje się kluczowa podczas szukania pracy.

(więcej…)
w- centrum