hygge

Kup sobie szczęście. Czyli czemu świat oszalał na punkcie hygge?

Słowo Hygge oznacza po duńsku wygodę i  przytulny komfort. Używa się go określając poczucie wewnętrznej równowagi, poczucia szczęścia i bezpieczeństwa. Hygge (wymawiane: hügge) pojawiło się w języku duńskim pod koniec XVIII wieku i tak naprawdę, dla Duńczyków ma ono znaczenie bardzo szerokie. Pierwotnie słowo to pochodziło z języka norweskiego, od słowa „przytulenie”. Oprócz terminu hygge, w języku niemieckim ustanowiono również odpowiedni przymiotnik hyggelig.

hygge
foto. www.porta.com.pl

Stanowi  ono pewien nurt, ideę, a nawet narodową filozofię, trudno więc je zdefiniować jasno i krótko. Istnieje także  jako czasownik „hyggen” i przymiotnik „hyggelig”. Jego odmianą można określić też ulubioną część wygodnej garderoby, nastrój w pomieszczeniu,  przyjemną pogawędkę, lub kogoś, kto np. jest miły i ciepły w obejściu.

Czym więc jest Hygge? Meik Wiking, duński badacz szczęścia i pracownik Copenhagen Institute for Happiness Research, pisze w swojej książce („Hygge – podejście do szczęścia, 2016), że definicje obejmują „sztukę intymności”, „przytulność duszy” i „kakao przy blasku świec”.

hygge
foto. www.alive.com

Według niego styl ten dotyczy w większym stopniu sfery emocjonalnej i kwestii odczuć, niż rzeczy materialnych. Mimo tego, że kojarzony jest bardzo często z wystrojem wnętrz, światłem, akcesoriami i ubiorem. Sami Duńczycy uważają, że hygge to wszystko, co sprawia, że nasze życie jest przyjemne, wygodne, pełne dobrego nastroju i pozytywnej atmosfery. To rodzina, znajomi i przyjaciele, nastrój w pomieszczeniach, wygodne łóżka, miękkie koce, dobra książka, ciepłe światło świec (Duńczycy zużywają ich najwięcej w Europie), wspólnie spędzony czas, przygotowany posiłek, dobra herbata w gronie najbliższych, budująca rozmowa.

hygge
foto. www.alive.com

Aby w pełni poczuć filozofię  hygge, warto przyjrzeć się naturze Duńczyków. Nie bez przyczyny bowiem różnego rodzaju sondaże to właśnie ten kraj umieszczają w ścisłej czołówce na  najlepsze miejsce do życia, zaś jego obywateli uznaje się za najbardziej szczęśliwy naród europejski.  Jest także najbardziej zrównoważonym społecznie krajem w Europie, o bardzo niskiej stopie bezrobocia. Duńczycy cenią sobie dom jako przestrzeń i bezpieczną oazę, w której spędza się czas z najbliższymi.

Hygge we wnętrzach  – kolorystyka

Mieszkać w domu urządzonym w stylu hygge, oznacza życie w przestrzeni wygodnej, komfortowej dla nas (nie mylić z komfortem pojmowanym jako synonim drogiego luksusu), czystej i dobrze zaplanowanej. Głównym kolorem tego stylu we wnętrzach jest kolor biały, kojarzony z lekkością, światłem, pokojem. Czysty, niewinny, pozytywny. Zazwyczaj więc używany jest do ścian i sufitów, które bywają także w odcieniach rozbielonych pasteli – ecru, wanilii, błękitu, różu, turkusu, mięty, jasnej szarości czy beżu. Często spotkamy też ściany nieotynkowane i surowe, zazwyczaj przy wykorzystaniu takiego sposobu, zostawia się w pomieszczeniu jedną, lub dwie takie ściany, inaczej wnętrze byłoby zbyt surowe i zimne.

foto. www.luxedecor.com

Meble

Przy wyborze mebli i dodatków można już poszaleć, bowiem przy jasnych ścianach świetnie sprawdzą się mocne kolorystyczne akcenty w postaci zieleni, energetyzującej pomarańczy, fioletu, czerwieni, żółci, mocnego turkusu, lazurowego morza itp. Od nas zależy, czy chcemy uzyskać efekt wnętrza spokojnego, czy pobudzającego do działania, inne kolory więc warto wybrać do sypialni, inne zaś do pokoju przeznaczonego do pracy. Idealne są tu meble z naturalnego drewna, niekoniecznie nowe, mogą być odnowione, bowiem przerabianie i nadawanie rzeczom drugiego życia idealnie wpisuje się także w cały nurt hygge.

hygge
foto. www.porta.com.pl

Tkaniny i faktury

Hygge jest stylem, który preferuje zdecydowanie materiały naturalne – lny, wełnę, futra. Te ostatnie często stosowane jako narzuty, czy dywany, nadające wnętrzom ciepła i przytulności. Do tego wełniane koce i pledy, pokrowce na poduszki, pościel z naturalnych, oddychających materiałów, bawełniane i lniane obrusy i serwety.

foto. www.luxedecor.com

Dodatki i akcesoria

Tutaj znów znajdziemy materiały naturalne – drewno, w tym surowe, gałęzie, różnorodne szyszki, kasztany, kamienie, muszle, suszone kwiaty. Odpowiedniej atmosfery dopełnią rodzinne zdjęcia, kilka pasujących obrazów, garść ulubionych drobiazgów. Wnętrza hygge wolne są od plastikowych, nowoczesnych gadżetów, nieprzeładowane i niezagracone.

Oświetlenie

Tu zdecydowanie królują świece w ogromnych ilościach, powinny być przy tym naturalne, wykonane z wosku pszczelego lub sojowego, nigdy zaś z parafiny (w zamkniętych wnętrzach wytwarzają substancje szkodliwe dla układu oddechowego, nerwowego, krwionośnego, rozrodczego, wątroby i nerek), bądź stearyny. Jeśli chodzi o światło sztuczne, to zdecydowanie lepiej mieć go kilka źródeł w postaci lamp o różnym zastosowaniu (podłogowe, stołowe, do czytania), czy  kinkietów. Ich większa ilość stwarza też możliwość sterowania siłą oświetlenia, w zależności od potrzeb i nastroju. Pomieszczenie rozświetli również w sposób naturalny kominek, prawdziwy „must have” stylu hygge.

hygge
foto. www.alive.com

Jedzenie

Hygge przykłada dużą wagę do wspólnych posiłków w przyjemnej atmosferze, często planowanych i przygotowywanych wspólnie. Snucie ciekawych planów i relaks nad parującą filiżanką świeżo parzonej kawy z ulubionymi dodatkami, gęsta, rozgrzewająca po zimowym spacerze zupa podana w pięknej ceramicznej miseczce, wspólny obiad z przyjaciółmi, składający się z dań, które lubicie – to jest właśnie hygge. Jedzenie nie musi być luksusowe i drogie, musi być po prostu dobre, estetycznie podane i zjedzone w dobrej atmosferze.

hygge
foto. www.alive.com

Realia a mity hygge

Powyższe opisy brzmią pięknie i zachęcająco, jak ciepły puszysty koc, dobra książka i filiżanka herbaty przy kominku, warto jednak oddzielić rzeczywiste czerpanie przyjemności ze spraw, z jakich czerpią je ludzie na całym świecie, żyjąc na co dzień w zgodzie ze sobą i swymi pragnieniami, ceniący dom, bliskość, ciepłą atmosferę i czas spędzany z bliskimi, od nurtu, który pozwala Skandynawom świetnie zarabiać poprzez sprzedaż tego „poczucia szczęścia” i wszelkich jego atrybutów.

Kwitną więc w Europie i nie tylko kawiarnie o nazwie Hygge, ukazuje się coraz więcej publikacji i książek o szczęśliwości Duńczyków, a przemysł artykułów dzięki którym nasze życie  ma się zmienić, kwitnie w najlepsze. Przeciętny Duńczyk nie martwi się ponadto o byt swój i swojej rodziny w takim samym stopniu co obywatel innego państwa, z Polską na czele, ponieważ jest to kraj o ogromnej pomocy socjalnej ze strony państwa.

Gdy traci się pracę, są wysokie dopłaty i zapomogi, na studiach nie trzeba pracować, aby się utrzymać, społeczeństwo nie jest przy tym rozbite na kasty biednych i bogatych, jak to bywa gdzie indziej. W Danii każdy zarabia co najmniej godnie. I jest w stanie swobodnie przeżyć za swoją pensję. Łatwiej więc się zrelaksować, a po pracy na etacie oddać przyjemnościom, tym bardziej, że wyjdziemy z niej punktualnie, a nie po godzinach. Równość społeczna jest tam priorytetem, co widać już wśród dzieci w szkole – nie dąży się tam bowiem do wyróżniania zdolniejszych i bardziej aktywnych. Taki uczeń może być wręcz „zastopowany”, by inne dzieci nie poczuły się gorsze od niego.  

hygge
foto. www.alive.com

Trudno też opisać dany trend, modę, czy kierunek społeczny nie biorąc pod uwagę mentalności danego narodu, wynikającej w wielu aspektów, w tym niezwykle istotnych uwarunkowań historycznych, społecznych i gospodarczych, a nawet geograficznych (w Danii jest często po prostu ciemno, stąd duża ilość lamp, świec, niezasłonięte często okna itp.)

Trudno w tym kontekście nie wspomnieć o pojęciu noszącym nazwę Prawo Jante (duń. Janteloven, norw. Janteloven),  stworzonym przez norweskiego pisarza duńskiego  pochodzenia – Aksela Sandemose’a w powieści „Uciekinier przecina swój ślad” (En flyktning krysser sitt spor, 1933). Przedstawia on w niej  fikcyjne duńskie miasteczko Jante, gdzie  króluje kodeks zasad rządzących myśleniem i  zachowaniem mieszkańców. A brzmią one tak:

Prawo Jante

1.Nie sądź, że jesteś kimś wyjątkowym.

2.Nie sądź, że nam dorównujesz.

3.Nie sądź, że jesteś mądrzejszy od nas.

4.Nie sądź, że jesteś lepszy od nas.

5.Nie sądź, że wiesz więcej niż my.

6.Nie sądź, że jesteś czymś więcej niż my.

7.Nie sądź, że jesteś w czymś dobry.

8.Nie masz prawa śmiać się z nas.

9.Nie sądź, że komukolwiek będzie na tobie zależało.

10.Nie sądź, że możesz nas czegoś nauczyć.

(W dalszej części książki pojawia się jeszcze zasada nr 11- Nie sądź, że jest coś, czego o tobie nie wiemy).

Zamysłem autora było opisanie charakterystycznych cech społeczeństw skandynawskich, chociaż  zrobił to w sposób przejaskrawiony i stereotypowy. A stereotypy, jak wiemy,  bywają na ogół krzywdzące. Od wydania jego publikacji minęło też bardzo dużo czasu, zmienił się świat, codzienne funkcjonowanie, a co za tym idzie – także mentalność społeczna. Jednak duńskie, szwedzkie, czy fińskie hygge będzie się zawsze różnić od polskiego, bo są pomiędzy nami naturalne różnice. 

Jeśli chcemy więc mieszkać w przytulnej atmosferze, czerpać przyjemność z rzeczy wpisujących się akurat w trend  nazwany hygge (a wpisuje się ich mnóstwo, bo to kierunek powstały w odpowiedzi na potrzeby ludzkie, nie zaś potrzeby nakierowane na nową modę), róbmy to, ale na swoje własne sposoby, pod własnym kątem i ulegając jedynie osobistym potrzebom, nie zaś nurtom, które pojawiają się i zanikają bardzo szybko.


Podziel się tym artykułem!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

error

Dołącz do Nas!

w- centrum