Dobrochna Rawicka

Można posiadać i sprawiać sobie drobne przyjemności, bez wyrzutów sumienia – wywiad z założycielką marki Roskosh, Dobrochną Rawicką

Nazwa Pani marki brzmi dość przewrotnie. Skąd taki pomysł?

Zgadza się. Dodałabym nawet, że nazwa jest lekko prowokacyjna. Odnoszę wrażenie, że rozkosz współcześnie rozumiana jest wyłącznie w kontekście zabarwienia seksualnego. Dla mnie rozkosz to zwykła przyjemność, na którą sami sobie nie pozwalamy. Nie doceniamy małych rzeczy, które są na wyciągniecie ręki. Oczekujemy czegoś wielkiego. Od samego początku tworzenia marki wiedziałam, że chcę, by nazwa obrazowała stan emocjonalny. Rozkosz wydała mi się taka naturalna. Któż jej nie potrzebuje? Postanowiłam zamienić litery, zostawiając polską fonetykę – tak powstała Roskosh. Kiedy badałam rynek odkryłam, że dokładnie tak pisane słowo istnieje w języku rosyjskim i oznacza „luksus”. Obrałam to za dobry znak.

Proszę w takim razie przybliżyć naszym czytelniczkom historię powstania sklepu.

Historia powstania marki to opowieść o zrealizowanym marzeniu, które spełniałam powoli, krok po kroku. Skończyłam kurs strategii komunikacji marki, materiałoznawstwa odzieżowego oraz uzyskałam tytuł czeladnika krawiectwa. Łącząc elementy układanki czułam, że następstwem tych działań będzie własna marka. Czekałam, kiedy będę gotowa i pewna swojego pomysłu.

Poszczególne modele gumek szyte są w pojedynczych egzemplarzach. Jak przyjmują to Pani klientki?

Zgadza się, większość modeli to pojedyncze sztuki. Ode mnie wymaga to dobrej organizacji pracy. Skrupulatnie wyszukuję tkaniny i analizuje, czy powstanie z tego duży, czy mały model. Zwracam uwagę na odpowiedni sposób szycia, tak by tkanina mogła być wielokrotnie wykręcana. Czasem popełniam błąd i nie trafiam w gusta moich klientek. Mimo wszystko myślę, że ta unikatowość je przyciąga. Każda kobieta może poczuć się wyjątkowa. To symbol, który dodaje siły i pewności siebie. Wydaje mi się, że kobiety, które skupiam wokół marki czują, że to, co robię jest autentyczne i przede wszystkim: sama głęboko wierzę w filozofię, którą propaguję.

Komunikacja marki mocno stawia na ekologię. Czy jest to również Pani prywatna filozofia?

Uważam, że tworzenie czegoś, co nie jest zgodne z nami – najzwyczajniej nie ma sensu. Klient nie tylko kupuje produkt: on oczekuje spełnionej obietnicy, wartości dodanej. Przytłoczyłaby mnie presja komunikowania idei, w którą nie wierzę. W życiu prywatnym ograniczyłam plastik, nie marnuje jedzenia, czytam składy kosmetyków i produktów spożywczych, wspieram lokalne marki. Żyje uważnie, ale mam umiar i zdrowy rozsądek. Tematem ekologii w kontekście mody, zaczęłam zajmować się na studiach. W jednej z prac dyplomowych podjęłam zagadnienie etycznych praktyk producentów i konsumentów mody. Zrozumiałam, że zjawiska zachodzące w społeczeństwie muszą znaleźć odzwierciedlenie w biznesie. Moim klientkom pokazuje, że można posiadać i sprawiać sobie drobne przyjemności, bez wyrzutów sumienia.

roskosh
Ozdoba do włosów ogniste flamenco, foto. Edyta Bartkiewicz

Jakie nowości będzie można znaleźć niebawem w sklepie? Zdradzi nam Pani?

Na początku planowałam, że Roskosh to będą wyłącznie ozdoby do włosów. Jednak zauważyłam, że klientki chciałyby zobaczyć szerszą ofertę mojego sklepu. To jest dla mnie teraz bardzo gorący temat, poszukuję rozwiązań, zastanawiam się nad materiałami, szyję i testuję. Tym razem zrobię ukłon w kierunku wizażystek i dostarczę im produkt przydatny w pracy. Oczywiście mam taką nadzieję. Wiem, że brzmi to tajemniczo. Na chwilę obecną tyle musi wystarczyć. Nie lubię rzucać słów na wiatr.

roskosh
Gumka do włosów tłoczone grochy, foto. Edyta Bartkiewicz

Pani Dobrochno, serdecznie dziękuję za rozmowę!

Jestem wdzięczna redakcji portalu, za zaproszenie do rozmowy. Dla mnie to kolejna możliwość, aby opowiedzieć o marce i jej założeniach. Z drugiej strony dla twórcy to taki moment, kiedy musi się zatrzymać i przestać myśleć o tkaninach czy zamówieniach. To dobry moment na podsumowanie własnych działań. Cieszę się, że polskie portale coraz częściej doceniają małych twórców, nie tylko wielkie koncerny odzieżowe i ich nowe kampanie.

Dla czytelników portalu przygotowałam kod rabatowy na wszystkie produkty w e-sklepie. Na stronie www.roskosh.pl należy wpisać kod „wcentrum10”, który upoważnia do 10% zniżki. Kod uaktywni się, kiedy wartość koszyka przekroczy 50 zł. Zapraszam również na nasze konta: Facebook oraz Instagram. Staram się na bieżąco pokazywać świat marki.
Mam zatem nadzieję, że do zobaczenia w wirtualnej przestrzeni.

Dobrochna Rawicka
Dobrochna Rawicka, foto. Edyta Bartkiewicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

w- centrum