Koko Nove Biżu

O niezwykłej biżuterii z jedwabnych kokonów – rozmowa z Katarzyną Olejniczak, właścicielką marki KokoNove Biżu

Jak pojawił się w Twoim życiu pomysł na markę biżuterii tworzoną z kokonów jedwabnika?

Stworzyłam markę KokoNove Biżu, aby zaoferować kobietom unikatową biżuterię wytwarzaną z naturalnych materiałów. Bliską naturze, a zarazem elegancką i ekskluzywną. Jedwab wydawał mi się do tego idealny.

KokoNove Biżu powołałam do życia kwietniu 2019 roku. Zatem dopiero co obchodziliśmy pierwszą rocznicę jej powstania. Wcześniej, przez 10 lat, tworzyłam biżuterię filcową – z wełny czesankowej – filcowaną zarówno na mokro jak i na sucho. Początkowo wełnę łączyłam z czesanką jedwabną i jedwabnymi tkaninami. A już od jedwabnej czesanki do jedwabnych kokonów droga była bardzo prosta.

Pierwsze eksperymenty z kokonami jedwabnika miałam w lutym 2017 roku. Szukałam różnych metod farbowania i barwienia tego naturalnego i niczym nie przetworzonego jedwabiu. Po wielu próbach znalazłam w końcu swój patent na malowanie i z tygodnia na tydzień rozwijałam swoje prototypy biżuterii. Po roku tworzenia i zbierania doświadczeń uznałam, że jestem w końcu gotowa wyjść na światło dzienne z moimi pracami.

KonoNove Biżu
KonoNove Biżu

Jaki przyświecał Ci cel, gdy tworzyłaś swoją markę?

Tworzenie marki biżuteryjnej KokoNove Biżu zbiegło się w czasie z moim osobistym rozwojem. W marcu 2018 – a więc na rok przed powstaniem fanpage marki, razem z trzema koleżankami utworzyłyśmy samorozwojową grupę dla kobiet w Pruszczu Gdańskim. To dało mi niesamowite wsparcie i wiatr w skrzydła.

Zdałam sobie sprawę, że my, kobiety mamy wszystko, czego nam potrzeba. Mamy naprawdę wszystko w sobie, czasem tylko potrzebujemy w to uwierzyć, wydobyć to z siebie na światło dzienne.

Dlatego misją mojej marki stało się wydobywanie prawdziwego i wyjątkowego piękna istniejącego w każdej kobiecie.

W kokonach można dostrzec ogromne bogactwo i piękno przyrody i natury, co pozwala nam łatwiej odszukać je również we własnej, kobiecej naturze. Dlatego też motto marki KokoNove Biżu brzmi: „Tworzę wyjątkową biżuterię, która wzmocni każdą kobietę.” („I create unique jewellery to empower every woman in the world.”)

KonoNove Biżu
KonoNove Biżu
KonoNove Biżu
KonoNove Biżu

Jak powstają w naturze kokony, które umieściłaś również w nazwie marki?

Nazwa mojej firmy to oczywiście bezpośrednie nawiązanie do materiału, z którego tworzę. Kokony są niesamowitym materiałem i naturalnym źródłem jedwabiu. Kokon jest niezbędny jedwabnikowi do cudownej przemiany. Taką właśnie wewnętrzną przemianę sama przeżyłam i poczułam po niej pragnienie dzieleniem się tym doświadczeniem z innymi kobietami. Kokony jedwabnika okazały się tu idealną paralelą moich własnych przeżyć i doświadczeń.

Jestem zafascynowana naturą i procesami zachodzącymi w przyrodzie. Mogłabym o tym rozmawiać godzinami.

KonoNove Biżu
KonoNove Biżu

Przemiana jedwabnika zaczyna się od tego, że przędzie on małą siateczkę, zwijając jedwabną nić w luźny kokon. W tym momencie siateczka kokonu jest jeszcze niezbyt gęsta, tak że gąsienicę wyraźnie przez nią widać. Aby utworzyć kokon, obracała się ona wiele, wiele razy – raz do przodu, raz do tyłu.

Ostatecznie kokony jedwabnika zbudowane są z niezwykle długich nici – od 1,5 do 3 kilometrów (!) z pojedynczego oprzędu (oprzęd to luźna, włóknista struktura wykorzystywana w celu ochrony przed drapieżnikami i niekorzystnymi warunkami środowiska, utworzona z cienkich, jedwabistych nici przędnych wytwarzanych przez różne owady).

Dla porównania – 1,5 km jest to dystans, jaki pokonuje dorosły człowiek w ok. 20 minut marszu (analogicznie 3 km – 40 min marszu).

Twardniejące warstwy jedwabiu powiększają się, a powstały kokon chroni gąsienicę przed drapieżcami. Kokon jest teraz bardzo twardy i dostatecznie mocny, żeby całkowicie ochronić gąsienicę podczas przepoczwarzania. Dojrzały jedwabnik nie potrzebuje już kokonu i po 2-3 tygodniach pozostawia go. Po przegryzieniu kokonu, wykluwa się niczym z jajka, piękny motyl jedwabnika.

KonoNove Biżu
KonoNove Biżu
KonoNove Biżu
KonoNove Biżu

Co sprawia Ci największą radość w codziennym prowadzeniu marki?

Największą radość przy tworzeniu ma dla mnie sam akt twórczy, sam proces tworzenia, bycie obserwatorem, jak z czegoś niepozornego, bezkształtnego powstaje coś fenomenalnego i pięknego – to wielka satysfakcja! To jest jak patrzenie z miłością na dziecko, któremu nadaję kształt i puszczam w świat, gdzie żyje już swoim życiem. Lubię tworzyć ciągle coś nowego, innego, zaskakującego. Nie lubię powielać własnych projektów, dlatego też mają one bardzo unikatowy charakter.

KonoNove Biżu
KonoNove Biżu
KonoNove Biżu
KonoNove Biżu

Czy w swojej ofercie posiadasz jakiś ulubiony model, który lubisz tworzyć najbardziej?

To jest dla mnie bardzo trudne pytanie, bo tworzę biżuterię w wielu kolorach i odcieniach, wybór jest naprawdę bardzo duży. Każdemu projektowi oddaję się bez reszty, dopracowuję detale, dopieszczam, wykańczam. Często kieruję się marzeniem i sugestiami klientek (bo to one są głównie odbiorcami mojej biżuterii, choć zdarzają się też zamówienia od mężczyzn, chcących sprawić niespodziankę swoim wybrankom). Moje prace stale ewaluują, zmieniają się, uwzględniam w nich modę na określone kolory, udoskonalam technikę.

KonoNove Biżu
KonoNove Biżu

Jak klienci reagują po odebraniu przesyłki z Twoją biżuterią? Są zaskoczeni kokonami „na żywo”?

Moje klientki chętnie do mnie wracają i zawsze mnie mile zaskakują pozytywnymi opiniami. Polecają mnie przyjaciółkom i rodzinie. Za każdym razem otrzymuję też feedback, że na żywo moja biżuteria wygląda jeszcze lepiej niż na zdjęciach. To mnie zawsze mile zaskakuje i bardzo cieszy.

Od dawna obracam się w kręgach rękodzielników, którzy tak jak ja tworzą różne rzeczy ręcznie. Znajduję wśród nich zrozumienie, wspólne tematy i bolączki. Częstym problemem na takim forum są rozmowy z klientami o cenie,  pieniądzach, nieustających  negocjacjach i targowaniu się, wraz z  ciągłym pytaniem „czemu tak drogo?”.

Ja nigdy nie spotkałam się z takim pytaniem. Wręcz przeciwnie, kilka kupujących u mnie kobiet, po otrzymaniu przesyłki napisało do mnie, że za takie produkty powinnam żądać wyższej ceny, bo sprzedaję je zbyt tanio.

KonoNove Biżu
KonoNove Biżu

Co stanowi Twoją codzienną inspirację do pracy? I jak udaje Ci się godzić tworzenie biżuterii z wychowaniem czworga dzieci?

Moją największą inspiracją jest otaczający mnie świat, przyroda, natura, barwy. Jestem typem ekstrawertyka i uwielbiam obserwować wszystko, co mnie otacza.  Inspiruję się działaniami i możliwością różnorodnych interakcji ze światem. Często też rozmawiam o mojej biżuterii z przyjaciółkami, znajomymi, słucham, jakie mają spostrzeżenia i co innym się najbardziej w niej podoba. 

Lubię tworzyć taką biżuterię, w której sama czuję się komfortowo. Często sama testuję swoje prototypy i nowości. Sprawdzam słabe punkty i poprawiam. Najbardziej w tym testowaniu pomagają mi moi czterej synowie, a szczególnie najmłodszy pięciolatek, który przeprowadza crash testy. Cała czwórka bardzo twórczo spędza razem czas,  wspólnie inspirując się do zabawy. Co cztery głowy to nie jedna. Tu nie ma czasu na nudę. Bacznie tez mnie obserwują. Starsi synowie są zainteresowani kto kupuje moją biżuterię, jak się sprzedaje. Czytają moje wpisy na Instagramie czy FB. Wiedzą, że w życiu można realizować marzenia i cele,  że można mieć pasję  i to niejedną. Chcę ich swoją postawą uczyć, że życie jest w ich rękach. I można być oryginalnym, można stworzyć coś nowego, czego jeszcze nikt nie widział,  nie kopiując i nie naśladując innych.

KonoNove Biżu
KonoNove Biżu

Czy istnieje coś, bez czego nie wyobrażasz sobie już dalszego rozwijania swojej pasji?

Z pewnością nie jestem w stanie wyobrazić sobie swojej pracy bez Internetu czy social mediów. Głównie dlatego, że ułatwiają stały kontakt z ludźmi, klientami, osobami, z którymi współpracuję. Kontakt z drugim człowiekiem, to dla mnie zazwyczaj owocna i twórcza interakcja, bez której nie potrafiłabym tworzyć.

Dziękuję za rozmowę!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

w- centrum