Oddajcie mój zadatek! – zwrot zadatku w przypadku rezygnacji z usługi

Wpłaciłaś zadatek w wysokości 30% kosztów usługi, po czym rezygnujesz, a zadatek przepada? Zgodnie z art. 394 Kodeksu cywilnego tak właśnie jest. Są to jednak przepisy ogólne, a Twoja sytuacja będzie odmienna, jeżeli zawarłaś umowę jako konsument. Sprawy tego typu są bardziej skomplikowane, ponieważ wymagają uprzedniego zbadania warunków umowy i podania podstaw prawnych, o których mało kto wie. Jeżeli chcesz się dowiedzieć, jak nie rozstać się na zawsze z już wpłaconym zadatkiem, zapraszam do dalszej części. 

Zadatek, a zaliczka

Te dwa terminy są bardzo często mylone ze sobą. Zdarza się, że ktoś przygotowując umowę, myśli o zadatku, a wpisuje w umowie zaliczkę. Czym zatem się różnią? To proste: zadatek nie podlega zwrotowi w przypadku niewykonania umowy, a zaliczka już tak. Wynika z tego, że dla kupującego korzystniejsza jest zaliczka. Zadatek z drugiej strony, będzie lepiej zabezpieczał interesy sprzedawcy. Pierwszym krokiem powinno więc być sprawdzenie czy masz do czynienia z zadatkiem, czy z zaliczką. Od tego będzie zależało formułowanie żądań i podstawa prawna zwrotu.

Zwrot zadatku w okolicznościach nadzwyczajnych

Ponieważ trudno już znaleźć artykuł w Internecie bez fragmentu dotyczącego COVID – 19, również dodaję kilka słów o sytuacjach nadzwyczajnych. Jeżeli nasza umowa nie zostanie wykonana z powodu okoliczności za które żadna ze stron nie ponosi odpowiedzialności (klasyczny przykład: pandemiczny lockdown), to zadatek będzie podlegał zwrotowi (art. 394 § 3 Kodeksu cywilnego).

Umowa ma pierwszeństwo

Zawsze przeczytaj umowę, najlepiej przed jej podpisaniem. Jednak nawet prawnicy nie są w stanie dokładnie czytać wszystkich umów (sam jestem tego przykładem). Jest ich po prostu za dużo i są zbyt rozległe. Zawsze jednak warto przeczytać przynajmniej fragmenty: o rozwiązaniu umowy i rozliczeniach (zadatku, zaliczce, ratach itd.). Tam zwykle jest najwięcej szczegółów i zagrożeń, dla nas jako konsumentów. Może się okazać, że umowa przewiduje zwrot zadatku w przypadku Twojej rezygnacji. Takie postanowienie będzie miało pierwszeństwo przed Kodeksem cywilnym. Coraz rzadziej, ale jednak, zdarzają się sytuację w których mamy wpływ na kształt umowy. Wtedy robimy wszystko by zamiast zadatku, w umowie była zaliczka!

Zadatek ze strony konsumenta

Jeżeli jednak wszystko powyższe wskazuje na nieuchronną utratę cennego zadatku to możesz złapać koło ratunkowe, które rzuca Ci prawo konsumenckie. Ponieważ konsumenci są słabszą stroną w umowach z przedsiębiorcami i są zasypywani długaśnymi umowami, na których czytanie nie mają czasu, przysługuje im specjalna ochrona. Zgodnie z prawem, pewne zapisy umów z założenia są krzywdzące dla konsumentów, a ponieważ nie mają oni wpływu na kształt umowy (wyobraźmy sobie naszą próbę negocjacji w sprawie umowy telekomunikacyjnej z operatorem) to dlatego są zakazane na podstawie art. 385[3] Kodeksu cywilnego (tzw. klauzule abuzywne). Takimi postanowieniami (klauzulami) są te przewidujące: „utratę prawa żądania zwrotu świadczenia konsumenta spełnionego wcześniej niż świadczenie kontrahenta, gdy strony wypowiadają, rozwiązują lub odstępują od umowy” (art. 385[3] pkt 13 K. c.). W praktyce oznacza to, że druga strona umowy (przedsiębiorca) nie może zatrzymać zadatku lub zaliczki, jeżeli nie spełnił swojego świadczenia, czyli nie zrealizował swojej umowy. Taka sytuacja będzie na przykład w przypadku, gdy zrezygnujesz z organizacji imprezy w restauracji. Ponieważ przedsiębiorca nie rozpoczął jeszcze świadczenia swoich usług, to zatrzymanie zadatku będzie bezprawne.

Jak dochodzić zwrotu zadatku?

Sama świadomość bezprawności zatrzymania zadatku to dopiero połowa sukcesu. Bowiem druga strona raczej nie będzie chciała rozstać się z pobraną sumą. W tej sytuacji, sugeruję zacząć od przygotowania pisma wzywającego do zapłaty (zwrotu zadatku), w którym powołasz się po kolei na:

  • klauzule abuzywną z art. 385[3] pkt 13 Kodeksu cywilnego i wskażesz na konkretny zapis w umowie (ten przewidujący zadatek),
  • stwierdzisz, że ze względu na powyższe, zapis ten jest nieważny, a zadatek został zatrzymany bez podstawy prawny i podlega zwrotowi,
  • zakreślisz termin i sposób zapłaty (np. wskażesz numer rachunku bankowego).

Jeżeli masz obawy, czy dobrze skonstruowałaś wezwanie, polecam konsultację z radcą prawnym lub adwokatem. To samo polecam w przypadku długich i skomplikowanych umów, dla których może być potrzebna szersza analiza prawna i dodatkowe podstawy prawne.

Wezwanie nie odniosło skutku

W tej sytuacji możesz skierować sprawę do sądu o uznanie danego postanowienia za niewiążące. Wcześniej spróbuj jednak skorzystać pomocy miejskiego lub powiatowego rzecznika praw konsumentów. Do ich kompetencji należy min.: występowanie do przedsiębiorców w sprawach ochrony praw konsumentów. Interwencja rzecznika może podziałać bardzo dyscyplinująco na drugą stronę. Tutaj znajdziesz namiary na rzecznika w swojej miejscowości (https://www.uokik.gov.pl/pomoc.php). Warto również wspomnieć, że niedozwolone postanowienia umowne mogą podlegać kontroli Prezesa UOKiK, a dla przedsiębiorców taka kontrola na pewno nie jest czymś przyjemnym (taki argument też może pomóc w sporze). Więcej informacji o kontroli Prezesa UOKiK znajdziesz na stronie urzędu (https://www.uokik.gov.pl/niedozwolone_klauzule.php). W przypadku, gdy wszystkie powyższe możliwości zostaną wyczerpane, a Twój zadatek jest wciąż daleko, warto skonsultować z prawnikiem sądowe szanse na zwrot pieniędzy.

Sprawa w sądzie

Aby przekonać się o swoich szansach na wygraną w sądzie, możesz też zapoznać się z dotychczasowymi sprawami Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Znamienny wyrok w sprawie o sygn. akt XVII AmC 14/06 wprost wskazuje, iż: „kiedy konsument traci prawo do zadatku na skutek niezapłacenia pierwszej wpłaty […] postanowienie to jest niedozwolone zgodnie z art. 3853 pkt 13 kc, wyłącza bowiem prawo konsumenta do żądania zwrotu świadczenia spełnionego wcześniej niż świadczenie pozwanego.”.

Zgodnie z orzecznictwem Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów niedozwolone są również wszelkie postanowienia obciążające konsumenta obowiązkiem świadczenia lub odszkodowania pomimo odpadnięcia podstawy prawnej świadczenia (np. rozwiązania lub odstąpienia od umowy). Oznacza to, że przedsiębiorcy nie mogą zatrzymywać pieniędzy konsumentów w formie zaliczki lub zadatku w przypadku braku realizacji świadczenia wzajemnego (np. pozycje 1557, 1445 i 1440 wpisane do Rejestru Klauzul Niedozwolonych).

Jeżeli potrzebujesz profesjonalnej pomocy w sprawie zwrotu zadatku, zapraszam do kontaktu ze mną. W ramach mojej praktyki radcy prawnego zajmuję się dochodzeniem praw konsumentów, jak i konsultacją oraz przygotowywaniem umów konsumenckich. 

Piotr Jaros

Radca prawny, prowadzący kancelarię, wyspecjalizowaną w obsłudze NGO i ekonomii społecznej: www.4ngo-kancelaria.pl. Autor jedynego w Polsce bloga z zakresu aspektów prawnych w organizacjach trzeciego sektora: www.prawowngo.pl. Prezes zarządu Instytutu Prawa im. Jana Łaskiego (www.instytut-laskiego.org.pl), think tanku zajmującego się edukacją prawną społeczeństwa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

w-Centrum