O lojalności słów kilka

Budując hierarchię wartości kierujemy się tym, co jest dla nas najważniejsze i co wyznacza nam kierunek w dorosłym życiu. To system, który oparty jest na naszych wielu doświadczeniach. To właśnie dzięki wartościom wiemy jak zachować się w momencie dylematu. 

Lojalność!

Lojalność to wartość, którą ja osobiście cenię sobie najbardziej ze wszystkich. Bycie lojalnym to co coś więcej, niż spędzanie czasu wciąż  z tą samą osobą, czy wybieranie na zakupach tej samej marki. To świadomy wybór, wypływający z serca, poruszający nasze emocje.

W dzisiejszych czasach, gdzie liczy się najczęściej krótkotrwała korzyść, a relacje są bardzo często powierzchowne, mam niestety wrażenie, że jest to wartość z gatunku zagrożonych wyginięciem. A ja jestem jakimś dinozaurem. Z moich obserwacji zarówno osobistych, zawodowych jak i konsumenckich wynika, że ludzie często deklarują lojalność jako coś oczywistego, nie do końca rozumiejąc jednak sens tego słowa.

Lojalność zaś to więź z drugim człowiekiem, która sprawia, że nasza osobista korzyść schodzi na drugi plan, przestaje być priorytetowa. Zarówno w sytuacjach mało istotnych, skończywszy na bardzo ważnych. To więź, która daje nam poczucie bezpieczeństwa i pewność, że możemy na kimś polegać, powierzyć każdą tajemnicę bez obaw, że zostaniemy zdradzeni. To pewność, że nieważne w jak trudnej sytuacji życiowej się nie znajdziemy, będzie obok ktoś, kto nas wesprze choćby dobrym słowem.

Lojalność to dotrzymywanie danego słowa, umiejętność przeproszenia, jeżeli czegoś nie dopełniliśmy. Nie dlatego, że zlekceważyliśmy prośbę, tylko że nie mieliśmy możliwości dotrzymania obietnicy. To poważne traktowanie partnera, przyjaciela czy bliskiej nam osoby, nie zaś ograniczanie i narzucanie swojej woli. To dzięki lojalności nie jesteśmy w stanie przekroczyć pewnych granic, które narzuca nam związek z drugim człowiekiem.

Kiedy zaczynamy pracę nad własną hierarchią, każda z wartości wydaje nam się ważna i oczywista. I większość z nas jest w stanie powiedzieć, że właśnie ta konkretna jest tą bardzo ważną. Jednak gdy mamy się ograniczyć do maksymalnie 5,  zaczynają się schody, bo z czegoś musimy zrezygnować. Zaczynamy analizować wówczas głębiej i docieramy do sytuacji o których albo nie pamiętamy, albo wydawały nam się nieistotne. Na te najmniej istotne warto zwrócić większą uwagę, bo jest spora szansa, że działaliśmy intuicyjnie i kierowaliśmy się wtedy właśnie konkretną wartością.

Kiedy pracowałam nad swoimi wartościami i tworzyłam swoją własną hierarchię to wypracowywałam definicję każdej z 10 najbardziej dla mnie istotnych. Pomiędzy słownikową, czy ogólnie przyjętą definicją a własnym rozumieniem może zdarzyć się  rozdźwięk. Lojalność jest w związkach małżeńskich rozumiana jako bezwzględne posłuszeństwo i chociaż się to zmienia, to między innymi przez lojalność do małżonka tkwimy w przemocowych i toksycznych relacjach. Przecież przysięgaliśmy na dobre i złe. Przez źle postrzeganą lojalność rezygnujemy również ze swoich marzeń, bo nie sprzeciwimy się rodzinie. Przecież rodzina jest najważniejsza. Tylko czy w takich sytuacjach nasza definicja lojalności na pewno nam służy? Chyba nie.

Moja definicja lojalności została stworzona na podstawie różnych sytuacji, w których się znalazłam. Kiedy zmienił się szef mojego szefa w jednym z moich miejsc pracy, nagle zaczął się ze mną bezpośrednio kontaktować pomijając mojego bezpośredniego przełożonego. Na początku bardzo mi to pochlebiało, bo prestiż, który też jest dla mnie bardzo ważny, został zaspokojony. Jednak kiedy zaczęły się rozmowy, o tym co ja sądzę o moim szefie, albo że mam mu czegoś nie mówić, to zapaliła mi się czerwona lampka. Pojawił się dylemat, co w tej sytuacji zrobić, bo koszty mogę ponieść duże.

Lojalność jest jednak najwyżej w mojej hierarchii i bez względu na koszty postanowiłam powiedzieć wprost, że panowie powinni to wyjaśnić między sobą, bo ja czuję się bardzo niekomfortowo i nie chcę ponownie się znaleźć w takiej sytuacji. Finalnie zyskałam szacunek i jednego i drugiego, ale mogło być różnie.

To jedna z wielu sytuacji, które niejako były testem na lojalność i które pozwoliły mi na zbudowanie swojej własnej definicji. Uświadomiły mi również, że zarówno w relacjach jak i jako konsument, jeżeli komuś się już uda zaskarbić moją lojalność, to jest to naprawdę głębokie i szczere. Moja definicja obejmuje również lojalność wobec samej siebie, bo to czyni mnie najlepszą wersją samej siebie.

A jaka jest wasza definicja lojalności?

Marta Kobińska

Autorka, trenerka mentalna kobiet, mentorka i właścicielka marki Piasek w Butach. Entuzjastka życia na własnych warunkach. Wspiera kobiety w zmianie i dążeniu do bycia najlepszą wersją samej siebie. Mieszka w Warszawie, ma dwójkę dzieci i pięć kotów syberyjskich. Uwielbia czytać, słuchać muzyki i chodzić na koncerty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

w-Centrum