„Marzę o rzeczach, których nie było”. Rzecz o odwadze

Są ludzie, którzy widzą rzeczy takimi, jakimi są i pytają “dlaczego?”. Ja marzę o rzeczach, których nie było i pytam “dlaczego nie?”

Te słowa powiedział George Bernard Shaw i jest to mój ulubiony cytat o odwadze. Towarzyszy mi od lat.

Odwaga znajduje się w czołówce moich wartości, jednak zanim przyjęła dzisiejszą definicję, znacznie ewoluowała. Literatura od wieków serwuje nam liczne przykłady bohaterskich wzorców osobowych, przykładów heroizmu, które jednak często są ekstremalne i nie przystają do codziennego życia. Nie chodzi przecież o to, żeby codziennie ratować księżniczki przed smokiem, czy niczym Joanna D’Arc ściąć włosy i poprowadzić armię francuską.

Czym nie jest odwaga?

Odwaga nie jest brakiem strachu.  To świadomość, że istnieją rzeczy, których nie znamy, z którymi nigdy się nie spotkaliśmy. To gotowość do stawiania czoła lękom i krytyce, kiedy stajemy w obronie swoich racji i wartości. Odwaga jest również umiejętnością polegania na sobie, akceptacją i ponoszeniem konsekwencji swoich wyborów. Odwaga dla mnie to również gotowość pójścia „pod prąd”, jeżeli wierzymy, że jest to słuszne.

Odwaga nie jest brawurą. To nie eksperymentowanie i chodzenie „po krawędzi” . Przekonałam się o tym wielokrotnie, kiedy budowałam swoją własną definicję odwagi. Brawura jest zwykłą głupotą, bo cechuje się brakiem zachowania poczucia bezpieczeństwa. Brawura to chęć udowodnienia sobie lub komuś, że mogę, że potrafię jednak pierwszoplanową rolę odgrywa tutaj nasze ego. Warto o tym pamiętać, kiedy rozpędzamy za bardzo samochód lub skaczemy do wody nie wiedząc gdzie jest dno.

Odwaga to nie jest ślepe podążanie za trendami. To nie jest dopasowywanie do aktualnie obowiązującej mody i katowanie się kolejnymi dietami. To nie ścięcie włosów, bo aktualnie modny jest paź. To nie ubieranie jaskrawego różu, podczas gdy lepiej nam w niebieskim. To nie trenowanie do maratonu, kiedy wolimy taniec. To też nie czytanie noblistów, kiedy wolimy kryminały.

Czy bycie odważnym w dzisiejszych czasach jest trudniejsze niż kiedyś? Z tą tezą można polemizować, bo tolerancja na inność jest wyższa niż na przykład 300 lat temu, jednak wraz z wolnością jaką daje nam współczesność, mam wrażenie, że się trochę pogubiliśmy. Życie przecież nie jest zerojedynkowe, pomiędzy czarnym a białym jest mnóstwo innych kolorów, które nadają życiu sens.

Czy porzucenie korporacji dla realizowania swoich marzeń jest aktem odwagi? Czy wyjazd z kraju w poszukiwaniu lepszego życia jest odważne? Czy kiedy stajesz w obronie słabszego na ulicy jest bohaterstwem? Mogłabym zadać setki takich pytań i odpowiedź zawsze będzie brzmieć: to zależy.

Od czego więc to zależy?

Wiele osób udziela cennych rad – jeżeli wdrożysz te zasady, to gwarantują Ci lepsze życie! Jak być szczęśliwym? Jak być bogatym? Jak znaleźć faceta? Jak się lepiej komunikować z otoczeniem? Jak… Jak… Jak… Ciekawe tylko czemu po przeczytaniu tych wszystkich rad  nic się nie zmienia? Nasze życie nagle nie staje się lepsze czy na nasze konto nie wpływają te obiecane miliony. Poświęcamy mnóstwo czasu na powielaniu wzorców, które w naszym przypadku nie działają. Przynoszą tylko rozczarowanie i zniechęcenie – jeżeli na mnie to nie działa, a milionom ludzi pomogło, to musi być ze mną coś nie tak. Nic bardziej mylnego. 

W natłoku tych wszystkich treści, trendów, wzorców prawdziwą odwagą jest być sobą i żyć na własnych warunkach. Odwagą jest przyjęcie odpowiedzialności za siebie i swoje życie, wybaczenie sobie błędów. Odwagą jest zmierzenie się ze swoimi przekonaniami, które kierują naszym życiem, a które potrafią nam utrudnić życie. Odwagą jest podjęcie decyzji o zmianie nawyków, które nam szkodzą. To zmierzenie się z własnymi emocjami i danie sobie przyzwolenia na odczuwanie zarówno radości jak i strachu. Odwaga to bycie najlepszą wersją samej siebie i życie zgodnie z samą sobą.

To tyle i aż tyle…

Marta Kobińska

Autorka, trenerka mentalna kobiet, mentorka i właścicielka marki Piasek w Butach. Entuzjastka życia na własnych warunkach. Wspiera kobiety w zmianie i dążeniu do bycia najlepszą wersją samej siebie. Mieszka w Warszawie, ma dwójkę dzieci i pięć kotów syberyjskich. Uwielbia czytać, słuchać muzyki i chodzić na koncerty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

w-Centrum