Czy to dobry czas na zmiany?

„Teraz to nie jest dobry czas na zmiany” – usłyszałam ostatnio. W domyśle oczywiście pandemia, poczucie niepewności, braku stabilizacji, nieprzewidywalne jutro. Lepiej trzymać się tego, co znane i bezpieczne. I to na pewno są uczucia adekwatne do sytuacji. Z drugiej strony – czy „jutro” kiedykolwiek było i będzie przewidywalne? Wiele razy przekonałam się, jak złudne jest to przekonanie.

Myślę sobie, że będziemy pokoleniem pewnego rodzaju traumy, która wpłynie na nasze dalsze wybory życiowe. Dla większości z nas to pierwsze w życiu doświadczenie tak powszechnego poczucia zagrożenia i niepewności (niezależnie od tego, czy wierzymy w pandemię, czy „plandemię” – nie chcę tego rozsądzać). Pierwszy raz tak globalnie uderzają w nas skutki czegoś, czego nie widać i na co mamy bardzo ograniczony wpływ. Chcemy powrotu do „normalności”, czyli tego, jak było jeszcze kilka miesięcy temu. Coraz więcej ekspertów mówi jednak o tzw. „nowej normalności” – będzie inaczej. Jak? Tego chyba teraz nikt nie potrafi powiedzieć.

Czy to zatem dobry czas na zmiany?

Spytam przewrotnie: kiedy jak nie teraz?

Oczywiście moje pytanie jest pewnym uproszczeniem. Raczej niewiele osób pozwoli sobie teraz na zamianę typu „rzucę wszystko i wyjadę w Bieszczady”. Chcemy zadbać o siebie i swoich bliskich, zapewnić poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji, odzyskać kontrolę nad sytuacją.

Z drugiej strony – obecna sytuacja „usprawiedliwia” wiele zmian i wbrew pozorom na więcej pozwala, choć jednocześnie ryzyko jest większe. Co przez to rozumiem? Obserwuję wiele osób, które właśnie teraz mają odwagę otwierać swoje biznesy. Niektóre muszą, bo na przykład straciły pracę lub okazało się, dotychczasowy model przychodów nie ma racji bytu, inne stwierdzają, że nie ma na co dłużej czekać, jeszcze inne eksperymentują i badają, co się sprawdza – jeżeli się nie uda, można powiedzieć, że „takie czasy”.

Nie ma gwarancji na sukces – ani w życiu prywatnym, ani zawodowym. Nikt jej nam nie da. Ani w czasach pewności, ani tym bardziej – niepewności. Jest zbyt wiele zmiennych, które determinują wynik. Zwłaszcza teraz, kiedy zmiany mają charakter globalny, a bezpośrednio wpływają na nasze lokalne światy.

Dobry czas na zmiany jest wtedy, kiedy uznasz, że jesteś gotowa/gotowy i kiedy stwierdzisz, że masz odwagę podjąć ryzyko.

Innego czasu nie będzie.

Do dyspozycji mamy „tu i teraz” oraz nasze zasoby. Złudne jest myślenie, że wcześniej panowaliśmy nad „jutrem”. Rzeczywistość dobitnie pokazuje, że nie bardzo i że dynamika sytuacji zaskoczyła wszystkich – nawet potęgi gospodarcze.

Nie namawiam do zmian na siłę, czy też podejmowania nieprzemyślanych decyzji. Wręcz przeciwnie. Chcę tylko pokazać, że czasami trzymamy się pozorów stabilizacji i nie robimy kroku na przód.

Komu się udaje?

Śledzę sytuację gospodarczą i obserwuję ze smutkiem, że wiele firm, zwłaszcza małych, prywatnych, padło. Widzę też, że są takie, które walczą o przetrwanie, zmieniają profil działalności lub sposób obsługi klienta dostosowując się do sytuacji i wymagań rynku. Również giganci rynku zmieniali swoje linie produkcyjne i częściowo profil działalności, by nie tylko pomóc, ale i utrzymać się na rynku.

Jaki stąd wniosek? W trudnych czasach utrzymują się firmy, które są elastyczne i… otwarte na zmiany. W złożonej i szybko zmieniającej się rzeczywistości umiejętność odnajdywania się w zmianie, reagowania na nią bądź też kreowania jej wydaje się kluczowa.

Wielu osobom zmiana kojarzy się dosyć jednoznacznie z czymś nagłym i decyzją, którą trzeba szybko podjąć. I często tak rzeczywiście jest. Nie każdy jednak ma świadomość tego, że te decyzje poprzedzone są długim procesem przygotowań i analiz.

Moja dobra znajoma podjęła jakiś czas temu decyzję, żeby przeprowadzić się z rodziną za granicę. Tutaj oboje mieli bardzo dobre prace, dom, samochód, dziecko. Komfort i stabilizacja. Jak sama powiedziała, chcieli „wprowadzić trochę życia do tego życia. Byłam zaskoczona tą decyzją. Że jak to? Tak nagle, spakowali wszystko i wyjechali? Powiedziała mi ostatnio, że rozmawiali o tym przez… 11 lat!

Umiejętność projektowania zmiany

Dlaczego warto myśleć o zmianie i rozwijać w sobie umiejętności projektowania zmiany? Bo myślenie o zmianie w pewien sposób nas z nią oswaja. Wyobrażamy sobie, jak to będzie i co będzie. Rozważamy za i przeciw. Stopniowo zmiana przestaje być jedną wielką niewiadomą.

Zmiana jest tak naprawdę procesem. Owszem, impulsem może być jakieś nagłe wydarzenie, ale wszystko, co się potem dzieje jest stopniowym układaniem świata „po”.

Jeżeli potrzebujesz zmiany i myślisz, że to nie jest dobry czas na zmiany, to zastanów się, czy lepiej jest trwać w tym, co jest, czy otworzyć się na nowe. Jeżeli wcale nie chcesz zmiany, ale czujesz, że i tak będziesz musiała/musiał coś zmienić, spróbuj to wcześniej przemyśleć.

W jednym i drugim przypadku zachęcam do myślenia scenariuszami. Zastanów się, co się stanie, jeżeli…? Opracuj kilka scenariuszy w zależności od możliwego biegu wypadków. Załóż wersję pozytywną, negatywną i opcję pośrodku. Zastanów się nie tylko nad konsekwencjami zmiany, ale także nad drogą, jaka przed Tobą.

Życie pisze różne scenariusze – Ty napisz swój.

Zapraszam Cię do ćwiczenia. Pomyśl o zmianie – tej, która Cię czeka, tej którą wstrzymujesz. To nie jest jeszcze moment na działanie, ale na przemyślenie sytuacji.

  1. Co się stanie, jeżeli to zrobisz?
  2. Co się stanie, jeżeli tego nie zrobisz?
  3. Co się nie stanie, jeżeli to zrobisz
  4. Co się nie stanie, jeżeli tego nie zrobisz?

Celem tego ćwiczenia jest spojrzenie na konsekwencje decyzji z różnych perspektyw i też, na ile to oczywiście możliwe, zracjonalizowanie ich. Odpowiedzi na te pytania pomagają zamienić obawy na realne możliwe sytuacje – pozytywne i negatywne w skutkach. Dzięki takim ćwiczeniom poszerzamy nasze horyzonty, uruchamia się inny sposób myślenia, pojawiają się różne opcje, rzeczywistość przestaje być czarno-biała.

Dodatkowo, dzięki myśleniu scenariuszami, jesteśmy gotowi na więcej sytuacji i szybciej potrafimy podejmować decyzje, bo więcej tematów mamy przemyślanych.

Zgoda na niepewność

W zmianie najtrudniejsza jest zgoda na niepewność. Jesteśmy tu i teraz i nie wiemy, co będzie „po”. Niepewność jest niekomfortowa – narusza naszą potrzebę bezpieczeństwa. Niestety jednak, nie unikniemy jej. Lepiej po prostu świadomie ją przyjąć niż podświadomie od niej uciekać. Czy da się ją jakoś złagodzić? Tak całkiem nie i wbrew pozorom, to dobrze. Zdrowa niepewność ma ważną funkcję do spełnienia – ostrzega, że ta sytuacja jest nieznana, że trzeba uważać, zachować ostrożność.

W moich poprzednich artykułach podsuwałam różne techniki i narzędzia, które, mam nadzieję, pomagają radzić sobie ze zmianą i w zmianie. To, co na pewno pomaga, to budowanie samoświadomości, znajomość kolejnych etapów zmiany i emocji, które nam wtedy towarzyszą oraz różnych technik kreowania zmiany. Mam nadzieję, że Twoje życiowe zmiany będą owocne!

P.S. Jeżeli interesuje Cię temat zmiany, szukasz inspiracji, albo czujesz, że potrzebujesz zmiany, ale nie wiesz, jak podejść do tematu, polub mój fanpage na Facebooku: Powiew Możliwości – Agata Brataniec. Tam, oprócz tematów związanych z rozwojem menedżerskim, pojawiają się tematy dotyczące rozwoju osobistego. Już niedługo planuję uruchomić warsztaty o tym, jak projektować zmiany w swoim życiu, jak sobie z nimi radzić i jak dbać w tym o siebie. A propos dbania o siebie – warsztaty odbywać się będą w formie zdalnej. Bądźmy w kontakcie!

O Autorze:

Agata Brataniec – menedżerka z kilkunastoletnim doświadczeniem. Facylituje sesje strategiczne i projektowe. Prowadzi szkolenia menedżerskie i warsztaty rozwoju osobistego. Wierzy, że w każdym człowieku tkwi potencjał, który wystarczy tylko uwolnić. Wierzy też, że życie przynosi nam różne możliwości – trzeba z wytrwałością szukać lub tylko się na nie otworzyć. I zawsze warto być sobą i być prawdziwym. Niedawno uruchomiła przestrzeń rozwojową.

W-Centrum

Na portalu prezentujemy tematy związane z pasjami, sztuką, zawodami kreatywnymi, rękodziełem, ginącym rzemiosłem, ale także z obszaru social media i sektora NGO, wraz z jego uwarunkowaniami prawnymi, możliwościami jakie stwarza, oraz prezentacją ciekawych inicjatyw z tego obszaru. Zapraszamy do współpracy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

w-Centrum